Decyzję podjęto po wykryciu wirusa niebieskiego języka u jednego zwierzęcia. Właściciel sprowadził je z Holandii. Z dokumentów wynika, że stado zostało przebadane zarówno przed sprzedażą, jak i po dotarciu na irlandzką farmę.

Rolnik może mówić o prawdziwym pechu, bo poniósł spore koszty transportu a nie ma co liczyć na odszkodowanie. Ulsterska Unia Farmerów wezwała do wprowadzenia zakazu importu zwierząt z krajów, gdzie występuje wirus.

Źródło: Anna Katner/Agrobiznes