Od kilku dni obowiązuje w Polsce nowy, krajowy program zwalczania salmonelli w stadach kur niosek. Zgodnie z nowymi przepisami rozporządzenia ministra rolnictwa, producent drobiu i jaj nie będzie mógł uzyskać odszkodowania z tytułu likwidacji zakażonych salmonellą stad kur, co może doprowadzić do bankructwa wiele gospodarstw. Aby temu przeciwdziałać Izba podjęła negocjacje z firmami ubezpieczeniowymi, aby ubezpieczyć hodowców na wypadek takiego zjawiska - tłumaczy Lisiecki.

Wyjaśnił, że chodzi o zawarcie komercyjnego ubezpieczenia grupowego, aby jego koszty były niższe. - Spodziewamy się, że ewentualne objęcie większości producentów jaj wspólnym, grupowym ubezpieczeniem mogłoby obniżyć koszty takiego produktu o nawet 40 proc. w porównaniu z samodzielnym poszukiwaniem możliwości ubezpieczenia przez rolników - powiedział prezes KIPDiP.

Ubezpieczenie miałoby objąć odszkodowanie za padłe stada w efekcie choroby; od "uboju z konieczności"; gospodarstwo, które znajdzie się w strefie skażonej lub zapowietrzonej lub, kiedy poniosło straty np. brak możliwości sprzedaży produktów. Prezes zaznaczył, że głównym powodem ponoszenia strat przez producentów rolnych jest salmonella. Dodał, że rolnicy finansowo tracą także np. przez grypę ptaków.

Jak mówił, o stawkach i zakresie ubezpieczenia będzie można rozmawiać dopiero po zebraniu pełnej informacji od członków Izby.

Prezes zauważył, że chęć przystąpienia do takiego ubezpieczenia grupowego zgłaszają nie tylko członkowie Izby, ale także inni hodowcy drobiu. Według Izby do tej organizacji należą producenci odpowiadający za ok. 65 - 70 proc. podaży jaj w Polsce.

- Nasza inicjatywa ubezpieczeniowa jest obroną nie tylko interesów rolników, ale także próbą ochrony konsumentów - podsumował Lisiecki.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!