Dlatego większość z nich tak planuje wstawienia, aby największa produkcja przypadała na ten okres.

Zainteresowanie jajami powoli rośnie, ale ceny ani drgną - mówią drobiarze. Większego ożywienia spodziewają się dopiero w połowie listopada, kiedy to supermarkety będą już zamawiały towar na święta.

Na razie za najmniejsze jajka tzw. „eski” hodowcy dostają około 14 – 15 groszy. Jeszcze kilka tygodni temu zainteresowania tym towarem zupełnie nie było. Teraz gdy podaż spadła, zdecydowanie łatwiej je sprzedać.

Przy wysokim kursie euro, eksport naszych jaj przez moment był opłacalny. Ale teraz znów większość towaru zostaje w kraju. Na przetwórstwo nie ma co teraz liczyć, kto nie podpisał kontaktów za kilogram jaj dostaje około 2 i pół złotego.

Stawki powyżej 3 złotych obowiązują tylko dla stałych dostawców. Jaja konsumpcyjne wyceniane są od 27 nawet do 32 groszy za największe sztuki, ale to margines produkcji. Większość jaj to klasy L i M, a tu ceny wahają się od 18 do 25 groszy. O kilkanaście procent więcej można dostać tylko za jaja z chowu ściółkowego.

jaja zł/szt.

hurtowe ceny zbytu

XL 0,27 – 0,32

L 0,22 – 0,25

M 0,18 – 0,21

S 0,13 – 0,16

A na targowiskach ceny zaczynają się od 30 groszy, kończą na 80. Ale tak drogo jest tylko w Małopolsce.

jaja zł/szt.

targowiska

woj. łódzkie 0,34 – 0,50

woj. kujawsko-pomorskie 0,33 – 0,50

woj. podlaskie 0,30 – 0,60

woj. lubuskie 0,30 – 0,35

woj. mazowieckie 0,30 – 0,60

woj. małopolskie 0,45 – 0,80

źródło ODR

Źródło: Agrobiznes/ Agnieszka Niemcewicz