Według wstępnych danych Ministerstwa handlu Chińskiej Republiki Ludowej wynika, że Brazylia stanowiła ponad 50 procent dostaw brojlerów dla Chin, światowego konsumenta drobiu w latach 2013-2016. A z danych celnych w 2016 r, prawie 85 proc. importu drobiu do Chin pochodziło z Brazylii, co odpowiada prawie 600 tyś. tonom mięsa, których wartość wyniosła 1,23 mld USD. W konsekwencji wszelkie działania antydumpingowe stworzyłyby poważne problemy dla dostaw brojlerów do największego konsumenta drobiu na świecie. Ograniczenie importu prawdopodobnie doprowadziłoby do wzrostu cen krajowych i zapotrzebowaniu na drób jako taniej alternatywy dla wieprzowiny.

Powodem wypłynięcia sprawy był nacisk chińskiego przemysłu drobiowego w odpowiedzi na sondaż antydumpingowy hodowców i przetwórców, którzy od kilku lat zmagają się ze spadkiem popytu.
Nie jest to pierwszy przypadek, w którym Chiny podjęły działania mające na celu rozwiązanie domniemanego dumpingu. W 2010 r., gdzie Chiny ukarały Amerykę antydumpingowymi cłami na brojlerów, co pozwoliło Brazylii zastąpić USA jako największego importera do Państwa Środka.
Wszelkie działania w celu ukarania importu, o wartości przekraczającej 1 miliarda dolarów rocznie, stanowić będzie kolejny poważny cios dla branży mięsnej Brazylii - w następstwie skandalu w zakresie bezpieczeństwa żywności, który nadszarpnął wizerunkiem największego producenta mięsa.

Grupa ABPA reprezentująca brazylijskich producentów i eksporterów kurczaków, zaprzeczyła, że sprzedaje produkty poniżej cen rynkowych.

- Jesteśmy bardzo konkurencyjni a chińskim producentom trudno to zrozumieć – powiedział Francisco Turra, prezes Grupy ABPA.

Podobne oskarżenia wobec Brazylii padły ze strony Republiki Południowej Afryki i Ukrainy – w obu tych sprawach Brazylia wygrała procesy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!