Jak powiedział w piątek warmińsko-mazurski lekarz weterynarii Ludwik Bartoszewicz, służby weterynaryjne otrzymały w piątek wynik badania po uboju 12 ton kur rzeźnych, sprowadzonych ze Słowacji 13 kwietnia.

- Wyniki bakteriologiczne wykazały obecność chorobotwórczej dla ludzi bakterii salmonelli - poinformował. Nie podał, o jaki zakład na Warmii i Mazurach chodzi.

Dodał, że 12 ton mięsa zabezpieczono i znajduje się ono pod nadzorem inspekcji weterynaryjnej. - Mięso może trafić na rynek po przetworzeniu, czyli obróbce technologicznej, która zapewni zniszczenie bakterii, natomiast podroby z tej partii mięsa zostaną zutylizowane - wyjaśnił Bartoszewicz.

Dodał, że przepisy unijne dopuszczają skierowanie takiego mięsa na rynek pod warunkiem, że będzie ono poddano przetworzeniu w co najmniej 70 stopniach C, bo taka temperatura - jak powiedział - daje gwarancję, że bakteria salmonelli zostanie zniszczona.

To kolejna dostawa słowackiego drobiu zakażonego salmonellą. 6 kwietnia do jednego z warmińsko-mazurskich zakładów zajmujących się ubojem i przetwórstwem trafiło także 12 ton zakażonych kur rzeźnych.

Najpierw służby weterynaryjne informowały o 5 tonach drobiu. W piątek warmińsko-mazurski lekarz wyjaśnił, że w pierwszej dostawie było 12, a nie 5 ton.

Podobał się artykuł? Podziel się!