Wiele wskazuje na to, że za granicę wysłaliśmy grubo ponad 230 tys. ton kurczaków. To znacznie więcej niż w 2006. Plany na ten rok są równie ambitne. Branża drobiarska chce powrotu na rosyjski rynek i pozyskania dodatkowych środków z Brukseli na dalszy rozwój zakładów.

Według wstępnych danych ubiegłoroczna produkcja mięsa drobiowego wyniosła 1 mln 140 tys. ton. Wychodzi na to, że od dwóch lat polskie zakłady drobiarskie produkują na podobnym poziomie. Co cieszy, znacząco wzrósł eksport, przy jednoczesnym zmniejszeniu importu. Według oficjalnych danych za 10 miesięcy ub. r., sprzedaż za granicę przekroczyła 200 tys. ton.

Leszek Kawski, Krajowa Rada Drobiarstwa - „Rok 2007wystartował bardzo dobrze, wróciliśmy do normalności. Wszyscy w całym łańcuchu produkcji zaczęli zarabiać, zarówno hodowcy jak i zakłady uboju, przetwórstwa drobiu i to był sukces.”

Bieżący rok ma stać pod znakiem inwestycji. Większość zakładów drobiarskich myśli o powiększeniu rynków zbytu, także o wciąż trudny rynek rosyjski. Ten mimo zniesienia embarga nadal jest mało dostępny. Przedstawiciele branży mówią także o konieczności sięgnięcia po dodatkowe środki unijne. Bo doświadczenia związane z ptasią grypą wymagają wprowadzenia nowych inwestycji nie tylko fermach ale także ubojniach.

Leszek Kawski, Krajowa Rada Drobiarstwa - „Będą dostosowywać swoje zakłady jeszcze bardziej do wymogów. Myślę, że mogą być wprowadzone nowe technologie, cały czas chcemy być na rynku europejskim jednymi z najlepszych. Teraz jesteśmy na czwartym miejscu, myślę że jest szansa aby być wyżej”

Liderami w Europie pod względem produkcji białego mięsa wciąż pozostaje Francja. Tuż za nią znajduje się Wielka Brytania i Niemcy. Ostatnie wyniki w eksporcie stawiają Polskę tuż obok takich potentatów jak Włochy i Hiszpania.

Źródło: Radosław Bełkot/Agrobiznes