Według służb statystycznych francuskiego ministerstwa, na rynek dostarczono 543 tys. ton drobiu (2,3 proc. mniej niż w 2016 r.)

Najbardziej zmniejszyła się produkcja mięsa kaczek, którego wyprodukowano 56 tys. ton, czyli o 20 proc. mniej niż w I kwartale 2016 r. Przyczyniła się do tego ptasia grypa w południowo-wschodniej Francji, która dotknęła tam również gęsi.

Regres w produkcji mięsa indyczego w tym samym czasie wyniósł 3,4 proc. produkcja spadła do 112 tys. ton. Spadek ten byłby jeszcze większy, gdyby ptaki nie były ubijane w wyższej wadze ubojowej niż w 2016 r., bo liczba ptaków spadła o 9 proc.

Najważniejsze mięso drobiowe spożywane we Francji pochodzi od kurcząt. Ich uboje w porównaniu z 2016 r. nie zmieniły się wcale, choć wyższa waga ubojowa sprawiła, że mięsa było 351 tys. ton (o 2,1 proc. więcej niż w 2016 r.).

Mimo ptasiej grypy popyt na mięso drobiowe wśród francuskich konsumentów jest duży. W I kwartale 2017 r.zapotrzebowanie było o 7,9 proc. wyższe niż w analogicznym okresie 2016 r. Spowodowało to wzrost importu o 3,4 proc. do 152,5 tys. ton. Francuski eksport wzrósł w tym czasie o 0,8 proc. do 130,5 tys. ton.

Podobał się artykuł? Podziel się!