Dokument Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, urzędowo potwierdzający, że gęś kołudzka jest rasą hodowlaną, ogłosił wiceszef tego resortu, Tadeusz Nalewajk, podczas dwudniowej konferencji naukowej, która uświetniła jubileusz półwiecza prac hodowlanych w Kołudzie Wielkiej. - Jest to zgoda na prowadzenie przez Krajową Radę Drobiarstwa - Izbę Gospodarczą w Warszawie księgi dla gęsi białych kołudzkich, ród W-11 i ród W-33 - tłumaczył Nalewajk.

Z Zakładu Doświadczalnego w Kołudzie Wielkiej koło Inowrocławia, utworzonego w 1946 roku, pochodzi obecnie materiał genetyczny ponad 97 proc. gęsi hodowanych w kraju. Decyzja o uznaniu gęsi kołudzkiej za odrębną rasę jest zwieńczeniem prowadzonych od 50 lat badań.

- W 1962 roku gęś biała włoska trafiła do Zakładu Doświadczalnego w Kołudzie Wielkiej, pod baczne oko ówczesnego dyrektora i jego małżonki, docentów Krystyny i Kazimierza Bielińskich, animatorów naszej przyszłej pracy badawczej i hodowlanej. Pierwsze prace naukowe, wydane około 1964 roku, koncentrowały się wokół przydatności gęsi białej włoskiej do hodowli, zarówno fermowej, jak i przyzagrodowej - przypomniała dr Halina Bielińska, wicedyrektor Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego - Zakładu Doświadczalnego w Kołudzie Wielkiej.

Wcześniej bez powodzenia próbowano rozwijać hodowlę gęsi sprowadzonych z ZSRR. Tuszki tych ptaków był jednak słabej jakości i po dwóch latach próby te zostały zaniechane.

Co roku zakład eksportuje ponad 20 tys. ton gęsich tuszek i zapotrzebowanie na gęsinę ciągle rośnie. W przyszłym roku ośrodek w Kołudzie planuje rozbudowę wylęgarni, co pozwoli zwiększyć moce produkcyjne z 260 tys. piskląt do poziomu 400 tys.

- Przez te 50 lat, dzięki pracy całego zespołu z Kołudy, dokonał się ogromny postęp w dziedzinie hodowli gęsi. Wystarczy przypomnieć, że wówczas średnia nieśność gęsi to było ok. 12 piskląt rocznie, a obecnie - około 50. Sama nazwa handlowa "gęś owsiana" bierze się stąd, że w wyniku krzyżowania rodu żeńskiego, bardziej nieśnego, oraz rodu męskiego, bardziej mięsnego, powstał mieszaniec i on w ostatnich trzech tygodniach tuczenia ma podawany do woli owies i to powoduje, że smak tej gęsiny jest fantastyczny - tłumaczył Eugeniusz Kłopotek, dyrektor Zakładu Doświadczalnego w Kołudzie Wielkiej, poseł PSL.

Z okazji jubileuszu hodowli gęś doczekała się w Kołudzie własnego pomnika z brązu. Figurę zaprojektował i wykonał prof. Jerzy Nowakowski z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, który wyznał, że było to poważne wyzwanie, gdyż wierne odwzorowanie ptaka wymagało czasochłonnego poznawania jej anatomii i zachowań.