W Europie, a przede wszystkim w Niemczech i krajach skandynawskich jest mięsem stosunkowo popularnym. Tradycją w tych krajach jest spożywanie pieczonych gęsi w dzień św. Marcina – 11 listopada.

W Polsce zainteresowanie mięsem tych ptaków znacznie zmalało. Statystyczny Polak zjadał go rocznie zaledwie 17 gram. Jednak na przestrzeni ostatnich lat, klienci na nowo odkryli zapomniany smak gęsiny i mięso to w zawrotnym tempie wraca do łask.

Zakład Doświadczalny Instytutu Zootechniki w Kołudzie Wielkiej który jest hodowcą i właścicielem gęsi białej kołudzkiej z trudem może podołać zamówieniom na pisklęta. Szczególnie duże zainteresowanie chowem tych ptaków przejawiają rolnicy z terenu Kujaw i Pomorza. W wielu gospodarstwach są to niewielkie stada utrzymywane w warunkach typowego chowu przyzagrodowego. Ze zbytem dorosłych ptaków nie ma problemów, a wszystko za sprawą wyjątkowych walorów smakowych mięsa tej rasy. Gęś kołudzka staje się hitem na rynku.

Warto przy tym wiedzieć, że gęś to jedyny rdzennie polski gatunek drobiu. Hodowane w kraju na skalę masową brojlery kurze i indycze mają zupełnie inny rodowód.

Źródło: farmer.pl