Polska jest głównym eksporterem gęsiny w Unii Europejskiej. Co więcej według danych Eurostatu, w ubiegłym roku wyeksportowaliśmy około 21 tys. t mięsa i podrobów z gęsi, co daje wzrost o blisko 14 procent wobec 2014 roku. Nic dziwnego, że tendencja zwyżkowa utrzymuje się, bowiem polska gęś owsiana to arystokracja wśród drobiu. Doceniają ją zwłaszcza zagraniczni smakosze. Warto, by i na naszych stołach pojawiała się częściej, a wedle powiedzenie „Na dzień świętego Marcina lepsza gęś, niźli zwierzyna” dziś nadarza się wyjątkowa okazja.

Czytaj więcej: Rośnie polska produkcja gęsiny

Gęś owsiana – nasza duma

Warto zacząć od tego, że słynna na całą Europę gęś owsiana nie jest nazwą rasy, a zwyczajowym określeniem, które odnosi się jedynie do techniki tuczu. W Polsce do produkcji gęsiny wykorzystuje się niemal wyłącznie Gęś Białą Kołudzką®, przy czym rasa ta powstała w latach 80. po ponad trzydziestoletnich pracach hodowlanych badaczy z Zootechnicznego Zakładu Doświadczalnego w Zatorzu. Obecnie wyłączny hodowca gęsi Białych Kołudzkich® i wyspecjalizowana w tej dziedzinie placówka naukowa to Instytut Zootechniki Państwowy Instytut Badawczy Zakład Doświadczalny Kołuda Wielka. Kruche i mało tłuste tuszki gęsi owsianych wyróżniają się jakością, którą zawdzięczają dobrym praktykom w produkcji i chowie, które uwzględniają naturalne potrzeby ptaków. Mięso uzyskuje wysoką wartość smakową i dietetyczną, dzięki systemowi chowu, gdy dostarcza się gęsiom paszy treściwej dostosowanej do ich wieku. Składnikami paszy są śruty zbożowe, śruty z nasion roślin bogatych w białko oraz dodatki mineralno-witaminowe. Okres odchowu i tuczu gęsi wynosi minimum 16 tygodni i jest objęty kontrolą Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Ponadto ich transport musi przebiegać w temperaturze 18-25°C, w samochodach zaopatrzonych w zdezynfekowane pojemniki lub kartony. Po spełnieniu tak wysokich wymagań hodowlanych otrzymuje się specjalne dokumenty i tylko te ptaki, które je posiadają mogą być sprzedawane pod nazwą „młodej polskiej gęsi owsianej”.

Czytaj więcej: Młoda Polska Gęś Owsiana - eksportowy sukces

Na świętego Marcina

Obecnie gęsina na polskich stołach gości rzadko, choć kiedyś w okresie jesienno-zimowym zajadaliśmy się nią. Pojawiała się w domowym menu na 11 listopada, a potem także podczas świąt Bożego Narodzenia, na Nowy Rok i w okresie karnawału. Zgodnie z tradycją, dzień świętego Marcina wiązał się z tym gatunkiem mięsa, ponieważ jak głosi legenda średniowieczny święty wbrew swojej woli został wybrany na biskupa Tours. Uciekając przed posłańcami, mającymi poinformować go o tym zaszczycie, ukrył się w komórce z gęsiami. Ptaki głośnym gęganiem wydały go i od tamtej pory stały się jego atrybutem.

Soczysta i aromatyczna gęsina to doskonały pomysł na obiad
Soczysta i aromatyczna gęsina to doskonały pomysł na obiad

Zdrowe gęsie kalorie

Naszym polskim kulinarnym klasykiem wciąż jest pieczona gęś z jabłkami. Utarła się jednak opinia, że jest to wyjątkowo tuczące, a co za tym idzie niezdrowe mięso. Może tym obiegowym mitom, należy przypisać efekt małego spożycia w naszym kraju tego rodzaju mięsa. Niestety, prócz walorów smakowych wiele tracimy na zaufaniu tym niesłusznym opiniom. Gęsina, mimo że jest najbardziej kalorycznym mięsem wśród drobiu (100 g to ok. 340 kcal), to ma znacznie korzystniejszą zawartość tłuszczu. Zawiera dużo kwasów jedno- i wielonienasyconych, w tym wyjątkowo korzystnych dla serca kwasów omega-3 i omega-6. Zarówno mięso indycze jak i kurze ustępują w tym względzie gęsinie. Przy czym kwasy nienasycone są niegroźne dla naszego zdrowia, a wręcz wskazane, gdyż to one obniżają poziom złego cholesterolu we krwi. Poza tym gęsina bogata jest w pełnowartościowe białko, witaminy A, E i witaminy z grupy B oraz m.in.: cynk, potas, magnez, fosfor i żelazo.

Przepis na gęsinę, która jest także doskonałym daniem na okres bożonarodzeniowy, ukaże się w grudniowym wydaniu miesięcznika „Farmer”.