Drób ozdobny to nie tylko różne rasy kur, jak: sebrytki, karzełki łapciaste, kochiny, silki czy jokohamy. Do tej grupy hodowcy zaliczają również rozmaite gatunki kaczek, na przykład: mandarynki, cyranki czy karolinki, oraz bażanty i pawie.

Nie są to ptaki nadające się do trzymania w mieszkaniu, potrzebują dużej woliery, a nawet sporego ogrodu. Jak podkreśliła wiceprezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Hodowców Gołębi Rasowych i Ptactwa Ozdobnego Danuta Smolińska, na Warmii i Mazurach jest kilku producentów mających taką ofertę. Sprzedają drób ozdobny na targach rolniczych w ośrodkach doradztwa rolniczego oraz na wystawach.

- W ostatnich latach zauważamy wzrost popularności ptaków ozdobnych. Kupują je właściciele podmiejskich domów, którzy chcą mieć zwierzę w ogrodzie. Hodowle ptaków ozdobnych zakładają także właściciele gospodarstw agroturystycznych, aby wzbogacić ofertę dla gości - powiedziała Smolińska.

Dodała, że drób ozdobny kupują też na wsiach gospodynie, które chcą mieć wyróżniające się urodą rasy kur czy kaczek.

Ozdobne ptactwo jest wymagające w hodowli. - Są to rasy, z którymi trzeba obchodzić się delikatnie. Potrzebują one lepszej paszy niż zwykły drób użytkowy - podkreśliła Smolińska. Dodała, że hodowca musi zapewnić także lepsze warunki chowu.

Podobał się artykuł? Podziel się!