- Na naszych terenach kury pojawiły się dość późno, ok. 750 lat p.n.e. - powiedział dr hab. Daniel Makowiecki z Laboratorium Rekonstrukcji Środowiska Naturalnego Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Nie od razu jednak kura stała się ptakiem o dużym znaczeniu gospodarczym. Z początku nie miała nawet większego znaczenia jesli chodzi o jej mięso, gdyż jako ptak sprowadzony na ziemie polskie była rzadko hodowana. Możliwe - przypuszczają badacze - że raczej jako ptak ozdobny.

Dopiero wraz z początkami państwa polskiego kury hodowano powszechnie.

- Trafiały na stoły ludzi możnych i uboższych. Dlatego też ich szczątki pojawiają się zarówno na stanowiskach archeologicznych o dużej randze społecznej, związanych z elitami, ale i w wioskach czy osadach służebnych - opisał Makowiecki.

Dopiero z czasem nasi przodkowie opanowali sztukę ich żywienia w takim stopniu, który pozwolił wydłużyć cykl nieśny. Mogli je karmić prosem, pszenicą, żytem.

- Można powiedzieć, że pozyskiwanie jaj jest efektem ludzkich osiągnięć intelektualnych w zakresie hodowli zwierząt - uważa naukowiec z UMK. Taki wniosek płynie z badań prowadzonych w trzech osiedlach z wczesnego średniowiecza na terenie Wielkopolski: dawnego grodu i podgrodzia na Ostrowie Lednickim, osady w Dziekanowicach oraz grodu w Grzybowie.

Z całego dostępnego ptactwa ludność wymienionych osiedli najczęściej trzymała i jadała właśnie mięso kur (ich szczątki stanowią 60-70 proc. wszystkich ptasich kości).

- Dlaczego? Niewykluczone, że głównym powodem były jaja. Prawdopodobnie właśnie we wczesnym średniowieczu ludzie nauczyli się karmić i hodować nioski tak, by korzystać nie tylko z mięsa, ale i z jajek - wyjaśnił Makowiecki.

Dzika kura znosi jaja tylko w sezonie nieśnym - od ośmiu do kilkunastu jaj w ciągu roku. Taki mechanizm zapewnia zachowanie gatunku, a jednocześnie nie przeciąża organizmu ptaka. Zbudowanie jajka wymaga bowiem od kury zgromadzenia ogromnej ilości białek i lipidów, a na wytworzenie skorupki - zapasu minerałów. W kurzych kościach sprzed stuleci ślady takich zapasów - związków wapnia i fosforu, świadczące o zwiększonej produkcji jaj - można dostrzec w kanałach szpikowych.

- Nie są spotykane w szczątkach gęsi, za to często pojawiają się u kur - zauważa Makowiecki, prowadzący wcześniej badania szczątków ptactwa z wykopalisk wczesnośredniowiecznych osiedli w Gdańsku i Kołobrzegu.