Dopłaty do eksportu to jedyny mechanizm interwencji stosowany od 30 lat na unijnym rynku drobiu i jaj. W zależności od podaży i kierunku eksportu stosowane były mniejsze lub większe dopłaty. Instrument ten zupełnie się nie sprawdził w osiągnięciu stabilizacji unijnego rynku drobiu w okresie kryzysu spowodowanego ptasią grypą. Spożycie drobiu w UE spadło bowiem aż o połowę. Wiele krajów spoza UE wprowadziło zakaz importu unijnego drobiu, rosły więc zapasy niesprzedanego mięsa.

WOŁANIE O POMOC
Producenci drobiu i jaj z państw członkowskich UE podjęli starania o zrekompensowanie im poniesionych strat z budżetu UE. Polski rząd domagał się wprowadzenia nadzwyczajnych środków wsparcia nie tylko dla hodowców drobiu (stada reprodukcji jaj i kurcząt, produkcja jaj i mięsa), ale też dla zakładów ubojowych i przetwórstwa. Proponował też wprowadzenie dopłat do prywatnego przechowalnictwa. Polska, Hiszpania, Włochy, Portugalia i Grecja opowiadały się, aby nadzwyczajne środki wsparcia pochodziły w całości z budżetu UE. Pozostałe kraje popierały finansowanie podejmowanych działań w połowie z budżetów krajowych i w połowie z budżetu UE.

W PĘTLI URZĘDNIKÓW
Starania podjęte przez producentów drobiu i rządy państw członkowskich doprowadziły do zmiany rozporządzenia, umożliwiając wprowadzanie nadzwyczajnych środków wspierania rynku drobiu. Środki te uruchamia Komisja Europejska, ale jedynie na wniosek zainteresowanych państw członkowskich. Warunkiem uruchomienia wsparcia było uprzednie zastosowanie krajowych środków na działania weterynaryjne i zdrowotne w celu szybkiego stłumienia wybuchu choroby. Finansowanie tych środków ze strony budżetu unijnego przewidziano w wysokości 50 proc. wydatków ponoszonych przez państwa członkowskie.

W rozporządzeniu nie ma nic o dopłatach do prywatnego przechowalnictwa, o co ubiegała się m.in. Polska. Problem w tym, że wprowadzenie zupełnie nowego instrumentu do wspólnej organizacji rynku (jak np. wsparcie prywatnego przechowalnictwa) dokonuje się najczęściej jedynie w drodze reformy danego rynku, objętego wspólną organizacją. Niewątpliwie trudno było znaleźć ku temu podstawę w oparciu o „tymczasowy” bądź co bądź charakter zdarzeń występujących na wspólnotowym rynku drobiu i jaj, związanych z ptasią grypą. Oczekiwanie na rozszerzenie katalogu instrumentów wspólnej organizacji od samego początku skazane było zatem na niepowodzenie.

POPRAWIANIE BUBLA
Jak na ironię, okazało się, że zmienione w listopadzie ub.r. prawo wspólnotowe, regulujące stosowanie nadzwyczajnych środków wsparcia nie uwzględniało sytuacji, w której straty poniesione przez producentów wynikały nie z powodu wprowadzonych administracyjnych ograniczeń w swobodnym obrocie towarami rolnymi, ale w wyniku działania sił rynkowych, takich jak spadek popytu, obniżenie wolumenu konsumpcji czy nawet utrata zaufania konsumentów. Klauzula taka funkcjonuje jedynie w przypadku rynku mięsa wołowego, ale stosowana jest niezmiernie rzadko.

Komisja Europejska przedłożyła więc kolejny projekt rozporządzenia wprowadzającego odpowiednie zmiany do spornego przepisu, by możliwe było finansowanie strat poniesionych w wyniku zakłóceń spowodowanych utratą zaufania konsumentów w obliczu zagrożeń dla zdrowia publicznego.Jak nie trudno się domyślić, dyskusja na temat wysokości stopnia współfinansowania powyższych działań z budżetu Wspólnoty rozgorzała na nowo, ale sztywne stanowisko Komisji, które – jak wskazano wyżej – miało już swoje ugruntowanie w prawie wspólnotowym, doprowadziło ostatecznie do utrzymania podziału wkładów finansowych według formuły 50/50.

Dopiero 25 kwietnia 2006 r. Rada Ministrów UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa uchwaliła rozporządzenie (WE) nr 679/2006, które stanowi niezbędną podstawę prawną do składania wniosków państw członkowskich o uruchomienie konkretnych działań na rynku mięsa drobiowego i jaj.

W tym miejscu zrodziło się kluczowe dla polskich producentów i przetwórców pytanie, jakie działania zasługują na wsparcie z budżetu Wspólnoty. Rozporządzenie Rady nie wprowadziło bowiem katalogu działań, które zyskają akceptację Komisji Europejskiej. Komisja uznała po pierwsze, iż przyjmie jedynie te propozycje państw członkowskich, które odnosić się będą do szeroko rozumianego ograniczania produkcji, a więc rekompensowania tych strat, które stanowiły konieczną reakcję na zakłócenia w popycie i zaufaniu konsumentów do produktu. Przy czym każdy wniosek analizować będzie oddzielnie i w odniesieniu do specyficznej sytuacji w danym państwie członkowskim oraz przyjętej metodologii wyliczeń i charakteru proponowanych instrumentów.

JESZCZE POCZEKAJĄ
Z pewnością pojawią się krytyczne głosy o spóźnioną reakcję ustawodawcy zarówno wspólnotowego, jak i krajowego w stosunku do trudności, z jakimi na przełomie roku 2005 i 2006 borykali się producenci drobiu i jaj. Warto jednak zauważyć, iż instrumenty pomocy publicznej, których zastosowanie kategorycznie odrzucono jeszcze przed rozpoczęciem prac legislacyjnych w Radzie UE, dziś miałyby szanse połowicznego refinansowania z budżetu UE. Komisja Europejska wyraźnie przewiduje taką możliwość w załączonej do rozporządzenia Rady (WE) nr 679/2006 deklaracji. Jednak kraje biedniejsze obawiały się, że ze względu na ograniczenia budżetowe będą udzielać mniejsze wsparcie w porównaniu do krajów, które stać na więcej. Dlatego więc, „aby było sprawiedliwie”, do tej pory sprawa nie znalazła swojego finału.

Z chwilą oddania tego artykułu do druku formalne rozporządzenie wykonawcze Komisji, zatwierdzające wnioski państw członkowskich, nie zostało jeszcze opublikowane, mimo że termin przedkładania wniosków upłynął 24 maja 2006 r. Stało się tak między innymi ze względu na ponowne podniesienie problemu wsparcia rynku drobiu na posiedzeniu Rady Ministrów UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa 19 czerwca 2006 r., co dzieje się tylko w przypadku niezadowolenia państw członkowskich z projektowanych działań Komisji.

W tym niepublikowanym rozporządzeniu wykonawczym zakłada się uruchomienie siedmiu instrumentów wyrównujących straty spowodowane:
  • niszczeniem jaj wylęgowych (0,15 EUR dla jaj CN 0407 00 19);
  • skierowaniem jaj wylęgowych do przetwórstwa (stawka dla niszczenia pomniejszona o 0,03 EUR);
  • utylizacją piskląt (od 0,24 EUR do 1,50 EUR);
  • częściowym ubojem stada hodowlanego (od 3,2 EUR dla kur do 30 EUR dla gęsi);
  • dobrowolnym wydłużeniem zaprzestania produkcji z powodów sanitarnych (od 0,41 EUR do 0,62 EUR na każdy metr kwadratowy na tydzień);
  • dobrowolnym ograniczeniem produkcji (obsady) (od 0,20 EUR do 1,24 EUR na każdą sztukę);
  • wczesnym ubojem młodych kur (3,2 EUR na sztukę).

Stawki rekompensat różnią się w zależności od kierunku produkcji. Zostały wyliczone w oparciu o maksymalną zryczałtowaną stopę rekompensat obejmującą średni, jednostkowy koszt produkcji.

WAŻNE
Wszystkie płatności muszą być dokonane na rzecz producentów do 31 grudnia 2006 r. pod rygorem utraty prawa do refundacji z budżetu Wspólnoty.

Autor jest pracownikiem Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej

Źródło: "Farmer" 13/2006