Największa pomoc zostanie skierowana do średnich gospodarstw, które wymagają dofinansowania, dla zwiększenia swojej siły ekonomicznej.

Wśród wielu zaprezentowanych przez ministra rolnictwa wariantów żaden nie uwzględnia wsparcia środkami unijnymi, konwencjonalnych hodowców drobiu. Chów drobiu został wykluczony ze względu na dobrą kondycję branży - tłumaczył  minister Sawicki. 

Zdaniem hodowców uczestniczących w spotkaniu, wszystkich hodowców drobiu wrzucono do jednego worka. A są w nim tacy co mają 1 mln sztuk kurcząt brojlerów, oraz tacy co utrzymujący do 30 tysięcy sztuk kurcząt.

W przypadku drobiu też można mówić o małych, średnich i dużych gospodarstwach, a to w programie nie zostało uwzględnione.  Ze wsparcia w ramach nowego programu będą mogły korzystać jedynie ekologiczne gospodarstwa drobiarskie.

Podobał się artykuł? Podziel się!