Zgodnie z przepisami unijnymi najpóźniej do 1 stycznia hodowcy muszą wymienić klatki, w których przetrzymywane są kury nioski, na te spełniające kryteria unijne. W innym razie jajka wyprodukowane przez ich kury nie będą mogły być sprzedawane, a państwa, które nie spełnią przepisów, poniosą unijne kary.

- Komisja nie ma zamiaru przedłużyć ostatecznej daty przystosowania się do dyrektywy. Już przygotowujemy się do tego, żeby przeprowadzić konieczne kontrole (zgodności) i jeśli to konieczne, podjąć środki ochronne wobec wszystkich państw, a jest ich wiele, które nie dostosowały się w pełni - powiedział w piątek na konferencji prasowej w przerwie obrad unijnych ministrów ds. zdrowia w Brukseli komisarz John Dalli. Obradom przewodniczył szef polskiego resortu zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Jak sprecyzował rzecznik Dalleg'o, Frederic Vincent, kontrole rozpoczną się już od 2 stycznia, a KE otworzy procedury karne wobec państw, które nie wdrożą unijnych przepisów. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że kontrole będą dotyczyć wyłącznie stanu wymiany klatek, a UE nie będzie wymagać od producentów niszczenia jaj pochodzących od kur przetrzymywanych w nieodpowiednich klatkach.

Z danych KE wynika, że w nieprzystosowanych klatkach starego typu znajdzie się po 1 stycznia ponad 51 mln kur w przynajmniej 11 krajach UE, co odpowiada około 50 mln jajek dziennie.
- Albo państwa członkowskie znajdą sposoby miedzy sobą, by zapewnić zbyt takich jaj, albo zapewnią, że jajka nie znajdą się poza terytorium kraju - przyznał jeden z unijnych urzędników. Podobnie z jajami, które nie służą sprzedaży detalicznej, ale do przetwórstwa, i są wykorzystywane np. do produkcji szamponów. - Kontrola, które z tych jaj pochodzą od kur z nieodpowiednich klatek, jest praktycznie niemożliwa - przyznał urzędnik.

W listopadzie, po rozmowach z komisarzem Dallim, minister rolnictwa Marek Sawicki informował o możliwym "okresie przejściowym" dla producentów, którzy już rozpoczęli inwestycje w nowe klatki, ale nie zdążą z ich wymianą przed 1 stycznia. Mówił, że taki okres "nie będzie dłuższy niż siedem miesięcy, a więc do końca lipca, i że jaja produkowane w klatkach nieulepszonych będą miały ograniczony dostęp do rynku". Okres przejściowy dotyczyłby jedynie producentów jaj przeznaczonych do przetwórstwa, a nie do sprzedaży detalicznej, i byłby uwarunkowany zobowiązaniem hodowców do wymiany klatek.