PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pasze rzepakowe szansą na lepszą opłacalność produkcji drobiarskiej

Pasze rzepakowe szansą na lepszą opłacalność produkcji drobiarskiej

W świetle stałych wzrostów cen soi, zastosowanie pasz rzepakowych staje się dobrym sposobem utrzymania opłacalności produkcji.



W ciągu ostatnich lat, odnotowuje się znaczący spadek spożycia mięsa wołowego i wieprzowego. Na naszych stołach, czerwone mięso, coraz częściej zastępowane jest przez tańszy drób. W kontekście stałego wzrostu produkcji mięsa drobiowego i jaj, warto zastanowić się nad źródłami białka wykorzystywanymi w produkcji pasz dla drobiu. Zagadnienie to, nabiera szczególnego znaczenia w świetle planowanego na początek 2017 roku wprowadzenia zakazu stosowania pasz pochodzących z roślin GMO. Czym zatem zastąpić w przyszłości śrutę sojową pochodzącą z upraw modyfikowanych genetycznie?

Rozwiązań jest kilka, jednak najbardziej realnym sposobem, jest wykorzystanie produktów ubocznych, uzyskiwanych w procesach produkcji oleju rzepakowego.

Do pasz rzepakowych zaliczamy makuch rzepakowy, uzyskiwany w procesie tłoczenia nasion rzepaku na zimno, oraz śrutę poekstrakcyjną, powstającą w procesie ekstrakcji oleju z nasion, za pomocą rozpuszczalników organicznych. Skład chemiczny makuchu, jest nieco inny niż śruty poekstrakcyjnej. Cechuje się wyższą wartością energetyczną i nieco niższą zawartością białka. W makuchu znajduje się więcej szkodliwych glukozynolanów, niż w śrucie, za to jest on bogatszy w lizynę i endogenną fitazę. Zawartość wspomnianych substancji maleje, wraz z obróbką termiczną, jaka następuje w procesie ekstrakcji.

Surowce rzepakowe, są bogate w aminokwasy siarkowe (metioninę i cystynę), przez co doskonale bilansują się z śrutą sojową zawierającą znaczne ilości lizyny. Tłuszcz, zawarty w paszach rzepakowych cechuje się bardzo dobrym profilem kwasów tłuszczowych (doskonały stosunek kwasów n-6 do n-3), poprawia, więc jakość tłuszczu występującego w mięsie i jajach. Surowce rzepakowe są także bogatym źródłem fosforu i wapnia. Dodatkową zaletą pasz pochodzenia rzepakowego, jest ich niska cena. Szacuje się, że białko rzepakowe, jest około 25% tańsze, niż białko sojowe.

Poekstrakcyjna śruta rzepakowa, może stanowić wysokobiałkowy komponent, dla wszystkich gatunków drobiu, choć pamiętać należy, że dla niektórych grup produkcyjnych, ich dopuszczalna zawartość, jest ograniczona.

Do związków antyżywieniowych, zawartych w paszach rzepakowych zaliczyć należy wspomniane glukozynolany. W wyniku prac hodowlanych, prowadzonych przez polskich naukowców, udało się wyhodować odmiany, o znacznie ograniczonej zawartości tych związków, nie mniej nawet niska ich zawartość w paszy ogranicza możliwości jej zastosowania. Dodatkowym utrudnieniem w stosowaniu pasz rzepakowych jest obecność synapiny. U ras kur, znoszących jaja o ciemnym zabarwieniu skorupki (linie pochodzące od rasy Rohode Island), synapina jest utleniana do trimetyloaminy (TMA), która nadaje jajom przykry „rybi” zapach. Rozwiązaniem tego problemu, jest wyhodowana niedawno rasa kur Lohman Brown. Kury te znoszą jaja o ciemnej skorupce, produkują jednak enzym rozkładający synapinę.

Innym czynnikiem ograniczającym udział surowców rzepakowych w mieszankach dla drobiu, jest wysoki poziom włókna. Szkodliwe działanie włókna, polega na pogorszeniu strawności białka oraz zmniejszeniu spożycia paszy. Duże nadzieje, pokłada się, w wyhodowanych niedawno tzw. „trzyzerowych” odmianach rzepaku. Cechują się one znacznie niższym poziomem włókna, niż odmiany „dwuzerowe”.

Zawartość pasz rzepakowych w mieszankach dla niosek wywodzących się z rasy Rhode Island, nie powinna przekraczać 5%, a dla pozostałych ras niosek 10%. Wielu ekspertów nie zaleca stosowania surowców rzepakowych, w mieszankach typu „starter” dla brojlerów, choć teoretycznie istnieje taka możliwość. W mieszankach dla kurcząt rosnących („grower” i „finisher”) pasze rzepakowe mogą stanowić do 10% składu.

Mimo, że pasze pochodzenia rzepakowego, nie mogą stanowić jedynego źródła białka, są one jego cennym uzupełnieniem. Szczególnie, że możliwości produkcyjne polskich zakładów tłuszczowych są bardzo wysokie. Szacuje się, że są one w stanie przetworzyć rocznie około 3,2 mln ton rzepaku. Daje nam to możliwość uzyskania od 1,9 do 2,2 mln ton pasz rzepakowych, co stanowi 60-70% krajowego zapotrzebowania na pasze wysokobiałkowe. Może, więc zamiast importować ogromne ilości śruty sojowej, warto przekonać się do krajowego rzepaku?

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • macias 2014-05-29 01:03:02
    u mnie jest taki problem,że sieję troche grochu ale do skupu przyjmuja tylko łubin... zwiększyłbym uprawę ale gdyby był skup bo i w plonie groch lepszy
  • BW 2014-05-28 19:47:21
    Wg mnie zdecydowanie groch. Wprawdzie mniej białka, ale praktycznie brak związków antyżywieniowych. Niewielkie ilości tanin, nie mających wpływu na wyniki tuczu. W paszach dla brojlerów z powodzeniem można stosować 20% dodatek grochu, a z łubinem jest już problem... Ogólnie sam pomysł powiększania areału strączkowych jest ok, problem tylko w tym że na chwile obecną nie jesteśmy w stanie wyprodukować ich tyle, żeby pokryć zapotrzebowanie.
  • macias 2014-05-28 17:09:41
    a co lepsze krajowe: łubin czy groch?
  • jarki 2014-05-28 13:13:03
    od dawna niezmiennie proponuję białko z rodzimych strączkowych
    mam posiany na próbę groch i jak na razie zapowiada się rewelacyjnie
  • BP 2014-05-28 12:04:39
    Problem "rybiego" zapachu został również wyeliminowany już kilka lat temu u kur Hy-Line Brown. Panie autorze, dobrze byłoby uzupełnić artykuł.
  • Johnny B. 2014-05-27 18:36:53
    Co chwile czytam artykuł o białku roślinnym. Ale tak naprawdę to nie chcemy zastąpić śruty sojowej czymś co się produkuje w kraju. Ja już się przekonałem, aktualnie moje kury żywię ze swoich upraw zbożami i kukurydzą, jak mi brakuje to dokupię u innego rolnika, jaja znoszą i nie ma takiego zapachu jak kiedyś. Próbuję zastosować łubin soję i inne z własnych upraw ale na razie to ciężko uzyskać plon z tych upraw ale się nie poddaj co roku trochę pieniędzy tracę ale może za parę lat...
  • Popierający protest 2014-05-27 18:31:27
    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Stąd ten efekt. W tak krotkim czasie nie ma szans zeby cos zbudować, wiec pozostało się modlić ze nie wprowadzą nam tego zakazu
  • BW 2014-05-27 17:51:21
    Masz rację. Powiedz tylko, jakie szanse na to ze w 2,5 roku rozwiniemy skalę produkcji soi, na tyle, zeby zaspokoić krajowe zapotrzebowanie? Od dziesięcioleci próbujemy uprawiać u nas soje, i efekt póki co mizerny. Bądźmy realistami.
  • Popierający protest 2014-05-27 17:05:33
    Rzepak nie jest rzadną alternatywą dla soi. Nie ma rośliny która mogła by ją zastąpić. Więc zamiast się wygłupiać z rzepakiem czy innymi grochami, bobikami postawmy na soję ale krajową i rozwinmy produkcję
  • Bartek Wojtaszczyk 2014-05-27 16:35:06
    Stawianie na rzepak nie jest chyba kwestią wyboru, lecz koniecznością. Pojawia się bowiem pytanie: co zrobimy po 2017 roku, kiedy prawdopodobnie wejdzie w życie zakaz stosowania pasz GMO? W tej sytuacji nie mają sensu rozważania nad wyższością soi nad rzepakiem, i odwrotnie. Istotne jest to, czym za 2,5 roku zastąpimy modyfikowaną genetycznie soję, bo na dzień dzisiejszy poza rzepakiem nie widzę innego poważnego rozwiązania. Ale zgodzę się, że można było pokusić się o krótkie porównanie surowców sojowych i rzepakowych. Może w przyszłości coś w tym temacie napiszę.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.141.69
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!