O tym, co stoi za sukcesem branży, mówi Łukasz Dominiak, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa.

- Polski sektor drobiarski charakteryzuje się świetną organizacją, a nawet poprzez pewną elastyczność i możliwość dopasowywania się np. do rynków eksportowych wyprzedza trendy światowe. To pierwszy element naszej przewagi. Drugi to skok, który zakłady zrealizowały przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Wymóg dostosowania się do zasad produkcji na rynku unijnym spowodował, że zakłady nie miały wyjścia, musiały dokonać inwestycji w tym obszarze i widać, że to teraz procentuje – wyjaśnia gość radiowej Jedynki. – Z drugiej strony jesteśmy w stanie konkurować cenowo z głównymi producentami unijnymi i światowymi. Produkujemy drób o bardzo wysokiej jakości i bezpieczeństwie – dodaje.

Branża ma też swoje problemy

Są też i problemy, np. nie zawsze uczciwa konkurencja czy szkodliwe stereotypy.

- Na pewno, jeśli chodzi o złą stronę, to jest kwestia wizerunku produktu jako takiego. Wyraźnie widać, że pokutuje pewien stereotyp, drób kojarzony jest z antybiotykami, hormonami, co jest mitem. Niestety niektóre podmioty, a szczególnie jeden próbuje przy tej okazji ugrać coś dla siebie, podkreślając że jest jedynym producentem, który jest w stanie oferować mięso, które jest chociażby bez antybiotyków. Tu chciałem podkreślić, że cały drób produkowany w Polsce, wprowadzany na rynek zgodnie z prawem, jest wolny od antybiotyków. W przeciwnym razie bylibyśmy chociażby wykluczani z rynków eksportowych – zaznacza Łukasz Dominiak.

Eksportujemy ponad 750 tysięcy ton drobiu rocznie. 80 procent trafia na rynki unijne, przede wszystkim do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji.