Prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz Rafał Ratajczak powiedział w środę dziennikarzom w Warszawie, że Izba jest przeciwna zwolnieniu z obowiązku znakowania jaj producentów mających nie więcej niż 50 kur i dopuszczeniu nieoznakowanych jaj do sprzedaży.

"Ministerstwo Rolnictwa chce wprowadzić zmiany, które pozwolą sprzedawać nieoznakowane jaja nie tylko w miejscu produkcji, nie tylko na lokalnym rynku w swoim mieście, nie tylko w swoim województwie, ale nawet w województwie sąsiednim. Zdecydowanie się temu sprzeciwiamy, jesteśmy za tym, żeby jajka nieoznakowane mogły być sprzedawane tylko i wyłącznie na miejscu produkcji, w gospodarstwie. Na publicznych rynkach powinny być dostępne tylko jajka oznakowane" - podkreślił Ratajczak.

Resort rolnictwa poinformował, że w projekcie rozporządzenia w sprawie znakowania produktów spożywczych utrzymano zwolnienie z obowiązku znakowania jaj dla producentów utrzymujących nie więcej niż 50 kur. Takie zwolnienie zawarte jest w obowiązującym rozporządzeniu z 10 lipca 2007 r.

"Ponadto w projekcie zaproponowano zwolnienie z obowiązku klasyfikacji i znakowania jaj w przypadku jaj sprzedawanych bezpośrednio konsumentowi finalnemu przez producenta w miejscu produkcji tych jaj" - napisał w stanowisku resortu przekazanym PAP Dariusz Mamiński z biura prasowego. Według projektu sprzedaż bezpośrednia jaj konsumpcyjnych będzie mogła być prowadzona na obszarze województwa, gdzie prowadzona jest produkcja lub na obszarze sąsiadujących z nim województw.

Ratajczak uważa, że sprzedaż nieoznakowanych jaj na publicznych rynkach rozszerzy szarą strefę gospodarki oraz wprowadza anonimowość sprzedaży. Według niego fermowa produkcja jaj spożywczych spełnia liczne wymagania weterynaryjne, w tym dotyczące obowiązku rejestracji fermy i znakowania jaj weterynaryjnym numerem identyfikacyjnym fermy. Dodał, że z obowiązku rejestracji zwolnione są gospodarstwa utrzymujące stada do 350 kur, a gospodarstw utrzymujących nie więcej niż 50 kur jest ok. 550 tys.