Wg Kulikowskiego konsekwencją tego będzie wzrost cen detalicznych mięs i przetworów mięsnych.

- Czy obawia się Pan trudności, jakie może wywołać w branży niekorzystna sytuacja makroekonomiczna?

- Prognozy dla rynku drobiu są generalnie lepsze niż dla innych gałęzi branży mięsnej. Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) prognozuje, że unijna produkcja drobiu w latach 2012-13 wzrośnie. Mięso drobiowe cieszy się dużą popularnością, konsumenci doceniają jego walory smakowe i dietetyczne oraz łatwość przygotowania potraw drobiowych. Wzrostowi spożycia będzie sprzyjało utrzymywanie się spowolnienia gospodarczego, ponieważ konsumenci będą nadal wybierali tańsze mięso drobiu, kosztem droższego mięsa czerwonego.

- A co z drobiowymi wyrobami z górnej półki?

- Sprzedaż droższych elementów takich jak piersi i całe tuszki, będzie rosła wolnej niż tańszych elementów kurczęcych takich, jak nogi czy skrzydełka. Jadnakże, sytuacja branży drobiarskiej w Polsce w pierwszej połowie bieżącego roku będzie podobna jak w mijającym roku. Utrzymają się wysokie ceny zbóż i pasz, wysokie będą również koszty produkcji żywca drobiowego. Niższa natomiast może być podaż drobiu, co powinno poprawić rentowność branży.

- Jak będą kształtować się w najbliższych miesiącach ceny mięs i przetworów drobiowych?

- Analitycy branży przewidują, że wysokie koszty pasz wpłyną na ograniczenie produkcji zarówno trzody chlewnej jak i drobiu, konsekwencją tego będzie pewien wzrost cen detalicznych mięs i przetworów mięsnych.