Według rosyjskiego instytutu naukowego ds. kontroli, standaryzacji i certyfikacji produktów zwierzęcych prawie połowa rosyjskich ferm drobiu stosuje nadal znaczne ilości antybiotyków jako promotorów wzrostu!

Ogromnym problemem jest salmonelloza drobiu oraz znaczny poziom zawartości wody w mięsie, często przekraczający dopuszczalne normy (do 50%) w całkowitej masie tuszki. W Rosji rośnie obecnie popyt na świeże i chłodzone mięso drobiowe, którego produkcja wymaga zaostrzonych wymogów sanitarnych, w odróżnieniu od mięsa mrożonego, które w znacznej mierze pochodzi z importu.

Rosyjski związek drobiarski - Rosptitsesoyuz nie zgadza się natomiast z krytycznymi uwagami weterynarzy, zwłaszcza dotyczącymi salmonellozy.  Według nich jakość mięsa poprawiła się znacznie w ciągu ostatnich kilku lat, a udział produktów wybrakowanych nie przekracza 2% całkowitej podaży, co w porównaniu z innymi artykułami spożywczymi jest bardzo dobrym wynikiem.

Źródło: FAMMU/ FAPA/ farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!