W skali całego 2010 roku produkcja mięsa drobiowego wyniesie ok. 1.350 tys. ton. Zatem licząc rok do roku wzrośnie ona o ponad 8 proc. Natomiast eksport wyniesie 400 tys. ton, co oznacza, że sprzedamy zagranicę o ponad 17 proc. więcej niż rok wcześniej. do ok. 400 tys. ton.

Zdaniem ekspertów IERiGŻ w drugim półroczu 2010 roku, branża drobiarska dostaczy na rynek 718 tys. ton mięsa. Wielkość eksportu spadnie, przez co więcej mięsa trafi na rodzimy rynek. Będzie go o 4 proc. więcej niż przed rokiem i całość powinna być sprzedana, gdyż krajowa konsumpcja drobiu podnosi się o 4 proc. w skali roku.

Drożejące od połowy roku pasze przekładają się na wyższe ceny żywca drobiowego, jednak nie na tyle aby możliwe było utrzymanie dotychczasowego poziomu rentowności produkcji – informuje IERiGŻ. Ceny brojlerów na koniec II półrocza mogą być wyższe o 5-10 proc., gdy tymczasem za pasze przemysłowe hodowcy muszą zapłacić o 10-15 proc. więcej.

Wyższe koszty skupu żywca i zmiany stawek podatku VAT mogą się też przyczynić do ograniczenia marży przetwórczej i handlowej. Wysoki poziom sprzedaży zagranicznej powinien jednak złagodzić negatywne skutki przewidywanych wyższych kosztów nie powodując drastycznego podniesienia cen detalicznych drobiu na krajowym rynku.

Według prognoz IERiGŻ na rok 2011, produkcja mięsa drobiowego wzrośnie o kolejne 6-7 proc. i wyniesie ok. 1 mln 440 tys. ton. Sprzedaż zagraniczna może wzrosnąć o 12 proc., czyli do poziomu 450 tys. ton, a konsumpcja wewnętrzna o 4 proc. Korzystnym zjawiskiem dla całej branży drobiarskiej będzie prognozowane ponowne załamanie się rynku wieprzowiny.

Nie należy jednak oczekiwać wzrostu opłacalności produkcji drobiarskiej w zbliżającym się 2011 roku.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!