Unijno-amerykański spór o odkażane chlorem kurczaki ciągnie się od ponad 10 lat. Amerykanie nie widzą w tym nic złego, a Europejczycy dają do zrozumienia, że woleliby kupować kurczaki, hodowane w takich warunkach higienicznych, które czyniłyby chemicznie odkażanie zbędnym.

Amerykanie w skardze do Światowej Organizacji Handlu dowodzą, że Europejczycy nie mają żadnych dowodów naukowych, które potwierdzałyby szkodliwość chlory.

Źródło: Agrobiznes/Anna Katner