Według analityków Banku BGŻ rosnące ceny zbóż i jednocześnie pasz przemysłowych nie sprzyjają poprawie opłacalności produkcji. Relacja cen skupu kurcząt do cen pszenicy paszowej jest obecnie na bardzo niskim poziomie, najniższym od lipca 2011 roku. W czwartym tygodniu listopada za kilogram brojlerów można było kupić 3,74 kg pszenicy, podczas gdy w latach 2007-11 przeciętnie
5,44 kg.

Relacja cen kurcząt do pełnoporcjowych mieszanek paszowych kształtuje się w porównaniu z danymi historycznymi prawdopodobnie na jeszcze gorszym poziomie.

Już w październiku (brak jeszcze danych o cenach pasz za listopad) była ona na bardzo niskim poziomie 2,47:1 – tylko trzy razy od początku 2005 r. relacja ta była bardziej niekorzystna dla producentów żywca. Biorąc pod uwagę spadki cen kurcząt i prawdopodobnie jedynie niewielką obniżkę cen pasz, relacja ta w listopadzie mogła kształtować się na jeszcze niższym poziomie. Spadek cen kurcząt, przy bardzo wysokich cenach pasz, jest spowodowany nadmierną podażą żywca na rynku.

Według danych GUS wylęgi piskląt w październiku były największe w historii, wyniosły bowiem 73,9 mln szt. i przebiły poprzedni rekord ze stycznia 2012 r. wynoszący 72,0 mln szt.

Tak duża liczba wylęgów była pewnym zaskoczeniem, gdyż niekorzystne z punktu widzenia producentów żywca tendencje na rynku utrzymują się na rynku przynajmniej od września. Wydaje się, że przy takich relacjach wymiennych żywca i paszy jak te notowane w listopadzie, najpierw liczba nałożeń jaj, a następnie liczba wylęgów i wstawień powinny się obniżać. Może to skutkować niższą produkcją, być może już w grudniu, ale bardziej prawdopodobnie w styczniu, i oczekiwanym przez producentów wzrostem cen żywca.

Jednak do stycznia-lutego sytuacja dużej części producentów może być stosunkowo trudna.
Wyższe ceny zbóż, roślin oleistych i pasz przemysłowych powinny zaowocować wyższymi cenami żywca drobiowego. Jednak w warunkach pogłębiającego się kryzysu ekonomicznego, przeniesienie tych wyższych cen na konsumentów może okazać się dosyć trudne. Niemniej jednak w sektorze brojlerów, i tak będzie to prawdopodobnie łatwiejsze niż w przypadku indyków i trzody chlewnej – informują analitycy Banku BGŻ.