Dobra w ubiegłym roku koniunktura na rynku drobiu przyczyniła się do przyspieszenia wzrostu produkcji z 4 proc. w pierwszym półroczu do 10,5 proc. – w drugim. Było to spowodowane przede wszystkim szybko rosnącym eksportem, który w 2007 r. wyniósł 260 tys. ton i był większy o 20 proc. niż w 2006 r. Równocześnie jest to poziom ponad 2,5-krotnie wyższy niż przed naszym wejściem do Unii Europejskiej.

Bodziec eksportowy

W ubiegłym roku eksport drobiu stanowił już 23 proc. jego produkcji. Oznacza to duże uzależnienie sektora drobiarskiego od sprzedaży zagranicznej. Tak silne proeksportowe nastawienie spowoduje, że staje się on coraz bardziej wrażliwy zarówno na zmiany warunków sprzedaży towaru na rynkach zbytu, jak i na rosnący poziom kursu walutowego. Stale umacniający się złoty zaczyna zmniejszać opłacalność eksportu i staje się zagrożeniem dla dalszej ekspansji eksportowej, bez której rozwój branży drobiarskiej będzie bardzo trudny. Tym bardziej, jeśli zbiega się to ze wzrostem kosztów produkcji nie tylko z powodu drożejących zbóż i pasz, ale także coraz wyższych kosztów energii i paliw.

W 2007 r. osiągnięto korzystne wyniki w handlu zagranicznym drobiem. Dodatnie saldo obrotów przekroczyło 0,5 mld euro i było o 47 proc. wyższe niż rok wcześniej. Wynikało to między innymi ze wzrostu cen na rynku unijnym, gdzie spożycie drobiu rośnie szybciej niż produkcja. Ponad 90 proc. całkowitej sprzedaży zagranicznej produktów drobiarskich Polska lokuje w Unii Europejskiej.

Miejsce dla indyków

Po akcesji do UE nastąpił duży wzrost chowu indyków w Polsce. Produkcja żywca indyczego zwiększyła się w latach 2004–2006 o 18 proc. Równocześnie nasilała się koncentracja terytorialna w chowie indyków. Wykształciły się dwa dominujące centra produkcyjne: rejon lubusko-wielkopolski i warmińsko-mazurski. Ich łączny udział w całkowitych ubojach indyków zwiększył się z 72 do 88 proc., w tym dominującego rejonu warmińsko-mazurskiego z 40 do 53 proc.

Rok 2007 był relatywnie dobry dla producentów indyków. Spadek produkcji tego mięsa w UE zwiększał zapotrzebowanie na towar z Polski. Rosnący eksport przyczyniał się do wzrostu cen skupu indyków, co zwiększało rentowność tuczu, mimo drożejących pasz. Relacja cen skupu indyków do cen mieszanek paszowych niemal w całym roku utrzymywała się powyżej poziomu granicznego. Dopiero wykrycie na początku grudnia wirusa ptasiej grypy spowodowało gwałtowny spadek cen indyków. W skali całego roku rentowność tuczu była jednak o 5 proc. większa niż w 2006 r.