Wiceprezes KRD brał udział w ostatnim walnym zgromadzeniu AVEC, organizacji reprezentującej sektor drobiarski z całej Unii Europejskiej.

- Niestety, przywiozłem stamtąd złe wieści. Mimo tego, że neutralne laboratoria potwierdziły, iż mączki nie stwarzają żadnego zagrożenia; mimo tego, że przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso podpisał list, w którym wyraża zgodę na przywrócenie mączek - najpierw dla ryb, potem dla drobiu i większych zwierząt; mimo, że wszyscy producenci są za powrotem mączek, bo widzą w tym logikę, oszczędność kosztów i częściowe uniezależnienie od importu soi; mimo tego wszystkiego, rządy takich krajów jak Francja, Niemcy, Hiszpania i Wielka Brytania oficjalnie zdecydowały, że są przeciwne powrotowi mączek mięso-kostnych - relacjonował Przyborski.

- Przez najbliższe dwa lata nie możemy nawet marzyć o powrocie mączek, ponieważ jesteśmy zablokowani przez wymienione kraje. Ich stanowisko zostało wyrażone publicznie podczas obrad AVEC i zapisane w protokołach. Na pytanie o to, kiedy producenci mogą liczyć na negocjacje w tej sprawie, okazało się, że nie możemy oczekiwać dyskusji, bo przedstawione stanowisko nie jest opinią AVEC, tylko rządów Francji, Niemiec, Hiszpanii i Wielkiej Brytani, czyli największych europejskich producentów drobiu. Z czego zatem wynikają ich obawy? Pierwszą z nich jest teza, że konsument przestraszy się zagrożenia BSE. To czysty populizm, ale zgadzam się, że niektóre media i obozy polityczne mogą w kontekście mączek nawiązywać do tematu chorób u ludzi. Druga sprawa dotyczy faktu, że skarmianie krzyżowe - drobiu mączkami wieprzowymi a trzody chlewnej drobiowymi - już na pierwszym spotkaniu Hiszpanii i Francji wywołało negatywną reakcję firm drobiarskich produkujących pod halal. Według nich muzułmanie przestraszą się kurcząt skarmianych częściowo mączkami wieprzowymi - dodał wiceprezes KRD.

Zwrócił uwagę na absurdalność tej prognozy. - Przy obecnych możliwościach identyfikacji produktu można przecież sprawdzić czym były skarmiane kurczęta. Można podzielić hodowlę - zauważył.

Dodał, że Polska, która eksportuje sporą część drobiu na rynki trzecie, zabiega o zgodę na eksport drobiu produkowanego na bazie mączek poza UE. - Brak zgody na stosowanie mączek w produktach na rynki unijne, nie powinien przekreślać możliwości tego typu produkcji na rynki światowe. Producenci drobiu są szczegółowo kontrolowani, więc nie stwarza to żadnego rodzaju zagrożeń. Propozycja będzie obecnie rozpatrywana. Jednak łatwo nie będzie - zaznaczył Maciej Przyborski.