PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zakazy hodowli zwierząt futerkowych i uboju rytualnego to największe zagrożenia dla polskiego drobiarstwa

Zakazy hodowli zwierząt futerkowych i uboju rytualnego to największe zagrożenia dla polskiego drobiarstwa Łukasz Dominiak, dyrektor Generalny KRD IG, fot. Grzegorz Tomczyk

Polska od 2014 roku jest liderem produkcji drobiu w Europie i wciąż zdobywa nowe rynki poza kontynentem. O dziwo, pozycji naszej branży drobiarskiej na rynkach międzynarodowych najbardziej zagrażają nie zagraniczni konkurenci, a… rodzimi politycy.



Nie Brexit, czy nierówna konkurencja z Brazylią i Tajlandią na unijnym rynku, a krajowe ustawodawstwo stwarza obecnie największe zagrożenia dla kondycji polskiego drobiarstwa – wynika z wystąpienia Łukasza Dominiaka, dyrektora generalnego Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej w Warszawie, na konferencji w ramach Study Tour w Chodowie pod Siedlcami.
-Ubojnie i zakłady przetwórcze nie mają obowiązku raportowania, w jaki sposób uśmiercają drób, więc brakuje rzetelnych danych dotyczących udziału w eksporcie produktów, uzyskiwanych w rezultacie ubojów rytualnych – przyznał Łukasz Dominiak.

- Część przetwórców jednak izbie takie dane przekazuje, a równie wiele mówią dane dotyczące kontrahentów, którzy nasze mięso drobiowe kupują. Jeśli odbiorcą jest np. Arabia Saudyjska, to przecież wiadomo, że ubój był dokonany w sposób tam przyjęty i aprobowany. Zebrane w taki sposób informacje pozwalają nam szacować, że około 10 proc. naszego eksportu to drób ubijany rytualnie. Na wprowadzeniu zakazu ubojów religijnych ewidentnie stracą nasi producenci i przetwórcy. Z takiego zakazu będzie wynikało jedynie tyle, że nasz drób nie będzie mógł trafiać bezpośrednio do odbiorców. Skorzystają nasi sąsiedzi, którzy takich zakazów nie wprowadzają. To oni uśmiercą kurczaki zgodnie z zamówieniem i oni zbierać będą profity.

Według dyrektora KRD wprowadzenie zakazu ubojów religijnych zniweczyłoby lata starań o otwarcie nowych dróg eksportu i rynków zbytu na Bliskim Wschodzie czy w Afryce. Popsułoby wizerunek Polski jako partnera handlowego i jest sprzeczne z interesem państwa i polskiej gospodarki. Podobnie ma się sprawa z forsowanym zakazem hodowli zwierząt futerkowych.

-Tą kwestię rzadko dotąd podnoszono w dyskusji, ale na tym zakazie stracą nie tylko hodowcy futerkowców i związana z nimi branża. Ten zakaz miałby ogromnie zły wpływ również na branżę drobiarską, bo zniszczy konkurencyjność polskiego drobiu na międzynarodowych rynkach – twierdzi dyrektor generalny KRD. - Dotąd producenci nie musieli ponosić kosztów związanych z utylizacja pozostałości poubojowych, bo zagospodarowywali je właśnie hodowcy zwierząt futerkowych. Jeśli zakażemy hodowli, koszty produkcji drobiu znacząco wzrosną i odbije się to na cenie polskiego drobiu. A konkurencyjna cena to składowa naszego sukcesu, obok wysokiej jakości i efektywności produkcji.
Zdaniem branży drobiarskiej, w UE obowiązują tak wyśrubowane normy i przepisy w zakresie dobrostanu zwierząt, że nakładanie jakichkolwiek dodatkowych zakazów i ograniczeń na rodzimych rolników nie znajduje żadnego uzasadnienia. Przeciwnie - kłóci się to ze zdrowym rozsądkiem, narodowym interesem i względami społecznymi.

W tej chwili najbardziej realnym a zarazem nieprzewidywalnym w skutkach zagrożeniem dla polskich drobiarzy jest Brexit.

- Wielka Brytania zawsze plasowała się w czołówce, ale dziś wyrosła na największego odbiorcę naszego drobiu – mówi Łukasz Dominiak. -Wciąż nie wiemy, jak wymiana handlowa z tym krajem będzie wyglądała po jego wyjściu z Unii Europejskiej. Czy zostaniemy na tamtejszym rynku, czy też zastąpi nas Brazylia i Tajlandia, której eksport drobiu do Europy wciąż rośnie. Duża w tym rola naszego rządu i przedstawicieli UE. Tu jednak należy zaznaczyć, że Bruksela nie dokładała dotąd starań, by zadbać o interes europejskich producentów drobiu. Import z Brazylii i Tajlandii do UE wciąż rośnie, mimo iż standardy produkcji i jakość drobiu z tych krajów jest dużo niższa. Pokazały to m.in. wyniki kontroli produktów z Brazylii. Tymczasem Bruksela chce zwiększać import drobiu z Brazylii! Nasza branża domaga się, by wobec importowanego drobiu wymogi były równie ostre, jak wobec mięsa z europejskich ferm.

-Polska żywność jest doceniana i ma szansę odnieść jeszcze większy sukces za granicą, ale niezbędna jest odpowiednia strategia – uważa Łukasz Dominiak.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (18)

  • Tylda 2018-02-08 20:24:33
    Zakaz hodowli zwierząt futerkowych to największe szczęście dla polskiego rolnictwa a produkcja bydła mięsnego może być alternatywą dla hodowców, którzy zlikwidują chów lisów i norek.
  • Randap 2018-01-21 12:28:53
    Polska zdrowa żywność buhahaha
  • Stoppis 2018-01-21 12:27:13
    Zamknąć te barbarzyńskie hodowlę norek i to w ciągu roku nie 5 lat
  • Poznaniak 2018-01-18 10:47:21
    Rozumiem ze chca zamknac odory z ferm norek, ale wszystko co ludzie jedza powinno dzialac w Polsce.
  • Królik 2018-01-17 12:08:38
    A co z zakazem hodowli królików w klatkach? Czy już coś wiadomo w jaki sposób miałaby się odbywać w/w hodowla?
  • deszcz 2018-01-15 19:46:04
    @BMX to ci dopowiem; koło Gorzowa chodzi po wałach nad Wartą ponad 100 sztuk bydła bez nadzoru i jakiejkolwiek kontroli . Coś z tym żywcem zapewne się dzieje , a jakby tak Komisja Europejska wdrożyła postępowanie i zamknęła eksport , to Główny Lekarz Weterynarii zapewne powie , że taka Wola Boża. A "chłopy" z izby rolniczej jak te (...), nic nie robią . O wójcie nawet nie wspominam , pewno chce startować z poparciem dobrej zmiany.
  • BMX77 2018-01-15 16:57:19
    Musimy walczyć o swoje! Tysiące bezrobotnych, setki milionów strat, utrata patrtnerów handlowych - to chce nam zaproponowac PiS tym projektem. I tylko czekać kiedy zamkną mleczarnie albo hodowle drobiu, bo w tym też nam za dobrze idzie. Nie możemy na to pozwolić, żeby przy zielonym stoliku zmarnowano tyle lat pracy nad tym co mamy.
  • Mar. 2018-01-15 14:50:10
    @b.drobiarz . Masz rację , w ciągu 10 lat produkcja trzody spadła z 18 mln sztuk do 11 milionów, a drobiarstwo co roku 5 % do przodu.
  • Michał S. 2018-01-15 10:33:29
    Polskiego piekiełka ciąg dalszy. Nawet jeden z najlepszych biznesów w tym kraju ma zaciekłych przeciwników. Czy oni nie rozumieją że jeżeli my nie będziemy hodować to bedą hodować Ukraińcy czy Rosjanie? A na tym ucierpią nie tylko zwierzęta ale inne nasze branże hodowlane, jak drobiarstwo. Musimy się wciąż rozwijać, żeby umacniać pozycję lidera produkcji i eksportu drobiu w UE. Takimi ustawami tylko podcinamy sobie skrzydła.
  • b. drobiarz 2018-01-14 00:44:33
    Do kogo się odnosisz swoim wpisem ? I co to znaczy NIE POZWÓLMY NA TO ? Opisz jak widzisz swoją rolę w tym niepozwalaniu ? Jak ja mam na to nie pozwalać ?
    Poza tym , to nie Zieloni są przeciwnikami tylko ich zleceniodawcy ; przy eternicie - producenci dachówek i blachodachówek, przy futerkowych - producenci futer i okryć sztucznych , przy drzewach - producenci wszelkich produktów zastępujących drewno, przy wodzie - producenci wód (z których podobno 48 % pochodzi z wodociągów). Zatem czekam na wypowiedź.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.188.87
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!