Jak poinformował w piątek starosta żuromiński Janusz Welenc, trwa wywożenie ptaków poddanych ubojowi z ostatniej fermy.

W miejscowości Karniszyn w 5 kurnikach zagazowano 132 tys. sztuk drobiu, a na fermie w Sadłowie także w 5 kurnikach 162 tys. sztuk. Padłe ptaki wywieziono do zakładów utylizacyjnych.

W miejscowości Sadłowo Parcele zagazowano w 7 kurnikach około 350 tys. sztuk drobiu. "Padły drób jest pakowany do worków. Przygotowywany jest jego transport do utylizacji" - wyjaśnił Welenc.

Poinformował, iż podjął decyzję o pomocy psychologicznej dla właścicieli ferm i ich rodzin oraz pracowników z ognisk ptasiej grypy. Wszyscy chętni mogą zgłaszać się do 5 psychologów, pozostających w dyspozycji sztabu kryzysowego starostwa żuromińskiego.

"Ubój ptaków, strata hodowli, obawa o utratę pracy ze wszystkimi tego możliwymi konsekwencjami to silne przeżycia. Nie chciałbym, by ci ludzie czuli się opuszczeni, pozostawieni bez fachowego wsparcia" - podkreślił Welenc. Dodał, iż z pomocy psychologa skorzystała już jedna osoba - kobieta, pracownik jednej z ferm, gdzie zagazowano drób.

W strefie zapowietrzonej wokół miejscowości Karniszy i Sadłowo nadal obowiązują obostrzenia. Osoby mieszkające w strefie mogą wchodzić na ten teren po okazaniu na wyznaczonych posterunkach dowodu osobistego, a w przypadku pracowników zatrudnionych na tym obszarze - także zaświadczenie z zakładu pracy.

Podobne zasady obowiązują w stosunku do osób przewożących artykuły pierwszej potrzeby. Inne osoby muszą posiadać przepustki wydane przez powiatowego lekarza weterynarii lub korzystać z tras objazdowych.

Ognisko ptasiej grypy w Karniszynie wykryto w minioną sobotę, a w poniedziałek kolejne - w Sadłowie.

1 i 2 grudnia dwa ogniska ptasiej grypy stwierdzono na fermach indyków w Uniejewie i Myśliborzycach koło Płocka. Ubojowi poddano tam kilkanaście tysięcy sztuk drobiu, w tym 4 tys. 200 sztuk z obu zakażonych ferm.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!