Paszporty utrudniły złodziejski proceder. Złodziej może zabrać zwierzę, ale dokumentów już nie. Paszport kosztuje 50 złotych. Są w nim wszystkie dane konia. Data i miejsce urodzenia, dokładny opis zwierzęcia i cała karta zdrowia. Są też informacje o właścicielach konia.

Wszystkie konie w Polsce powinny mieć wymagane dokumenty, żeby konia skradzionego w jednym końcu kraju nie można było sprzedać w innym regionie. Pomóc powinny elektroniczne chipy wszczepiane koniom w szyję. – Po odczytaniu numeru z tego chipa i sprawdzeniu numeru na paszporcie, będzie stuprocentowa pewność, że ten paszport i ten koń to to samo – mówi Wiesław Niwiński z Podlaskiego Związku Hodowców Koni.

Wszczepianie chipów powinno się rozpocząć w przyszłym roku. Za każdy, hodowca zapłaci około 50 złotych.

Każde nowe zarządzenie ma swoich przeciwników i zwolenników. Jeśli chodzi o końskie paszporty, to zwolenników jest zdecydowanie więcej. Bo chociaż hodowcy musieli za paszporty zapłacić, to nie narzekają, mówią, że to pieniądze zainwestowane w ich wiarygodność i bezpieczeństwo hodowli.

Źródło: Wrota Podlasia