Dostarczając składniki pokarmowe, nie można zapominać o ich formie, która decyduje o efektywności żywienia. Trzeba przy tym pamiętać, że im lepsze źródło składników odżywczych, tym cała mieszanka staje się droższa. Znalezienie odpowiedniej dla konkretnej chlewni relacji między kosztem a jakością paszy ma swoje odzwierciedlenie w zdrowotności stada.

Coś zamiast soli

Dodatki, czyli składniki mineralne (żelazo, mangan, kobalt, cynk, miedź), występują w mieszankach paszowych najczęściej w postaci soli tych pierwiastków. W organizmie zwierzęcym taka nieorganiczna forma (np. żelaza) musi zostać uaktywniona poprzez proces redukcji (w wypadku żelaza pierwiastek ten przechodzi z trzeciego stopnia utlenienia na drugi) i dopiero wówczas istnieje możliwość przejścia tak zmienionego pierwiastka przez ściany przewodu pokarmowego i udziału w dalszych etapach metabolicznych.

Jednym ze sposobów na ułatwienie przyswajania składników mineralnych z przewodu pokarmowego jest użycie w paszy ich organicznych form, czyli chelatów. Dzięki ich szczególnej budowie nie ma potrzeby rozkładu jonowego składników mineralnych w przewodzie pokarmowym. W czasie trawienia zmniejsza się też dodatkowe reakcje uwolnionych jonów z innymi składnikami paszy, które bardzo ograniczają wchłanianie tych pierwiastków. Dodatkową zaletą chelatów jest to, że nie reagują z tlenkami, fosforanami ani z wodorotlenkami, co też pozytywnie wpływa na procesy wchłaniania zawartych w nich składników mineralnych.

Z uwagi na budowę i cechy chemiczno-fizyczne nie wszystkie pierwiastki nadają się do zchelatowania, dlatego w żywieniu zwierząt można w tej formie podawać jedynie żelazo, mangan, kobalt, cynk i miedź.

Stosowanie

Niełatwo określić, ile w danym źródle składnika mineralnego znajduje się jego formy organicznej, czyli jaki jest poziom zchelatowania danego pierwiastka. Pojawiające się na rynku chelaty mają bardzo różne ceny, które mogą wynikać właśnie z tych różnic w składzie preparatów. Sposoby analizy nie są, niestety, dostępne dla rolnika i musi on raczej polegać na renomie firmy, która dany produkt sprzedaje. Dobrze, gdy w takiej firmie prowadzony jest system kontroli jakości, uwzględniający analizę każdej partii wyprodukowanego chelatu.