Kraje Unii Europejskiej są drugim po Stanach Zjednoczonych odbiorcą indyjskiego miodu. Unijny zakaz dotknął boleśnie producentów z Indii, którzy sprzedawali do Europy miód o wartości sięgającej 8 milionów dolarów rocznie. Była to jedna czwarta indyjskiej produkcji miodu.

Według indyjskich ekspertów, ślady ołowiu mogły znaleźć się w produkowanym w Indiach miodzie, w wyniku stosowania preparatów zapobiegających rozwojowi bakterii w ulach.

Wreszcie Komisja Europejska zauważyła to, o czym wszyscy pszczelarze europejscy głośno mówili już dawno - miody z Azji odznaczają się bardzo niską jakością i dlatego oferowane są tak tanio. Jeśli kolejne kontrole ujawnią (a jest to tylko kwestia czasu) podobną jakość chińskich miodów, wreszcie nastaną lepsze czasy dla rodzimych pszczelarzy.

Źródło: farmer.pl