Ceny zbóż zaczęły szybko rosnąć już od ubiegłorocznych żniw i były o 30–50 proc. wyższe niż w 2006 r. W kolejnych miesiącach cały czas szybko rosły dopiero w czwartym kwartale rynek nieco się uspokoił i doszło nawet do ich przejściowego spadku. Od stycznia 2008 r. nastąpił ponowny wzrost cen, ale już wolniejszy niż w drugiej połowie ubiegłego roku.

Zboża nieco tańsze

Jeżeli nie będzie większych wahań kursu złotego do euro, średnie ceny pszenicy w czerwcu mogą wynieść 820–870 zł, a żyta 680–720 zł za tonę. Ceny kukurydzy będą zbliżone lub niewiele niższe od średnich cen pszenicy, a jęczmienia będą od nich niższe o 10–20 proc. Nie będzie dużych różnic między cenami zbóż paszowych i konsumpcyjnych.

Po żniwach dojdzie do sezonowego spadku cen, ale nie będzie on tak duży jak przed kilkoma laty. Nadal będzie dawał o sobie znać rosnący popyt, ale jego znaczenie będzie mniejsze niż w bieżącym sezonie, ponieważ po raz pierwszy od kilku lat przyrost produkcji będzie większy niż przyrost popytu. Czynnikiem podtrzymującym ceny będzie niski poziom zapasów, dlatego światowe ceny zbóż będą relatywnie wysokie, ale niższe niż w bieżącym sezonie. Podobnie będzie na krajowym rynku, gdzie w sezonie 2008/2009 zwiększy się podaż krajowa i po raz kolejny dojdzie do wzrostu zapasów końcowych.

Przewiduje się, że we wrześniu tona pszenicy będzie kosztować 620–660 zł, a żyta 520–560 zł. W pierwszych miesiącach 2009 r. możliwy wydaje się dalszy, umiarkowany wzrost cen, a w końcu sezonu niewielkie spadki.

Drogie białko

Szybko rosną ceny surowców wysokobiałkowych i w pierwszym kwartale 2008 r. były o 40 proc. wyższe niż rok wcześniej. Tona śruty sojowej kosztuje już 1200–1300 zł, a rok temu 800–900 zł. Drożeje także śruta rzepakowa. Wytwórnie pasz kupowały śrutę rzepakową na początku 2008 r. po średniej cenie 710 zł za tonę, o 68 proc. więcej niż przed rokiem.

Do końca bieżącego sezonu, ze względu na rosnące ceny światowe i coraz wyższe zapotrzebowanie, należy liczyć się z dalszym wzrostem cen surowców wysokobiałkowych zarówno krajowych, jak i importowanych. Wysokie ceny utrzymają się prawdopodobnie i w następnym sezonie.