PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ekologiczne rozwiązania w pasiece

Ekologiczne rozwiązania w pasiece

Autor: Marcin Mierzwa, "Pasieka" 5/2012

Dodano: 13-11-2012 14:28

Tagi:

Ekologia wszystkim kojarzy nam się z ochroną środowiska, przyrodą i matką-ziemią. Coraz więcej ludzi docenia żywność ekologiczną, pochodzącą z upraw gdzie przestrzegane są ściśle określane zasady agrokultury. Żywność jest podstawą zdrowego organizmu, ale niestety bio-żywność jest znacząco droższa od tej, która jest najczęściej na sklepowych półkach i zawiera konserwanty i prawie całą tablicę Mendelejewa.



Miód jest pokarmem, który wspomaga nasz organizm, można by rzec, że jest lekiem, choć unikam takiego nazywania miodu z uwagi, że nie możemy zastąpić miodem antybiotyków czy innych leków farmaceutycznych, ale z pewnością regularne spożywanie miodu wzmacnia nasz organizm. W pasiekach ekologicznych także obowiązuje ściśle określona procedura przy pozyskiwaniu produktów pasiecznych. Trudno jest również uzyskać certyfikat pasieki ekologicznej. Jak wiadomo w naszym kraju większość pszczelarzy stanowią amatorzy, którzy dbają o to, by pozyskiwany miód był zdrowy dla rodziny i znajomych a niewielka ilość trafia do obrotu. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale inne z kolei często ignorujemy.

Środki warroabójcze, które są dostępne na rynku składają się z substancji chemicznych bardzo szkodliwych dla organizmu człowieka i pozostających w środowisku ula. Substancją czynną tych środków najczęściej jest amitraza, która zastosowanie znalazła podczas wojny w Wietnamie. Była używana do tępienia wszawicy wśród żołnierzy. Varroa destructor to też swego rodzaju wesz, tylko jej żywicielem jest pszczoła. Amitraza jest skuteczną substancją, bardzo popularną w różnych środkach chemicznych. Jej działanie na organizm ludzki nie jest dobrze poznane. Środki chemiczne nigdy nie pozostają obojętne na nasz organizm czy produkty, z którymi mają styczność dlatego jestem zwolennikiem ograniczenia ich używania - tylko w uzasadnionych przypadkach lub kontrolnie zwalczając warrozę. Amitraza zawarta jest w Apiwarolu czy Biowarze. Każdy z nas zna te specyfiki i wie, że są skuteczne. Większość pszczelarzy niestety źle stosuje preparaty nie zdając sobie sprawy z konsekwencji, jakie za sobą niesie źle zastosowana terapia zwalczająca pasożyta Varroa destructor. Niekiedy wręcz w domowych warunkach są produkowane specyfiki zawierające różne substancje czynne, w tym amitrazę, która jest zawarta w takich środkach jak: Taktic, Maitac, Mitac i inne. Jest toksyczny dla środowiska wodnego a dla ludzi? Z pewnością tak. Dlatego jest pewien okres karencji gdzie nie należy pozyskiwać miodu, gdyż substancja przedostanie się do miodu i zamiast lekiem będzie trucizną. Należy pamiętać, że przy stosowaniu różnych substancji czynnych, które są w postaci pasków, par czy też dymu wpuszczane do środowiska ula działają tylko na pasożyta, który jest na pszczołach a nie działają na te osobniki, które zdążyły wniknąć do czerwiu tuż przed zasklepieniem.

Apiwarol doraźnie

Apiwarol - środek, który zawiera 12,5 mg amitrazy jest stosowany co 4 dni 4-krotnie. Niektórzy stosują preparat dłużej, co nie jest prawidłowe, ponieważ sens odymiania rodzin tabletkami polega na tym, że zastosowanie co 4 dni przy czterokrotnym odymieniu obejmuje cały cykl rozwoju pszczół, które mają się zasklepić i tych które dopiero się wygryzają (pamiętajmy, że cały cykl osobniczego rozwoju pszczoły od złożenia jajeczka trwa 21 dni). Gdybyśmy zastosowali jednorazowo odymianie Apiwarolem w okresie bezczerwiowym pozbylibyśmy się tej samej liczby pasożyta co przy zastosowaniu cyklu i zapodaniu do ula 4 × 12,5 mg amitrazu. Jestem zwolennikiem ograniczenia stosowania chemii w pasiece, zwłaszcza tej, która nie występuje w naturze i gdzie pszczoły jak i my nie mamy styczności.

Uodpornienie pasożyta winą pszczelarzy?

My pszczelarze dbamy o nasze podopieczne jak najlepiej potrafimy. Amatorzy, do których się zaliczam, stosują różne preparaty, które mają na celu polepszenie zdrowotności pszczół, gdyż praca przy tych owadach sprawia nam przyjemność. Przedobrzymy nie jednokrotnie i zamiast celu, jaki chcieliśmy osiągnąć skutki są odwrotne. Preparaty, które aplikujemy do ula powinny być we wnętrzu nie dużej niż jest napisane na ulotce. Wbrew pozorom przetrzymanie ich w ulach nie zwalczy większej ilości pasożyta, ale wręcz przeciwnie - może uodpornić je na substancję czynną, jaka jest zawarta w preparacje.

Powinniśmy pamiętać także, aby stosować na przemian środki o różnych substancjach czynnych, co z pewnością przyczyni się do skutecznej terapii zwalczania pasożyta z środowiska ulowego.

Jestem amatorem, co nie zwalnia mnie z tego aby powiększać zasób wiedzy na temat samych pszczół, jak i specyfików, które stosuje w pasiece. Miód który pozyskuję musi być zdrowy i naturalny, pozbawiony wszelakich „trucizn". Olejki eteryczne, kwas szczawiowy czy kwas mrówkowy to podstawa w mojej pasiece do zwalczania Varroa destructor. Dodam, że cena tych środków jest przybliżona, a niekiedy nawet niższa od ceny specyfików na bazie środków chemicznych.

Ambrazol

W poprzednim numerze „Pasieki" Stanisław Kaczmarek w artykule pt. „Moje zdrowe pszczoły" podał przepis na stosowany w swojej pasiece roztwór leczniczy, nazywany przez pszczelarzy „Ambrazolem".
1 l wody
1 kg cukru
100 ml alkoholu (ja również dodaję propolis)
10 g kwasku cytrynowego
85 g kwasu szczawiowego
25 kropli olejku :eukaliptusowego, tymiankowego, anyżowego.
Stosuję go co 5 tygodni począwszy od dodania nadstawek. Termin ten przypada na koniec kwietnia a początek maja. Preparat jest naturalny z uwagi na to, że substancja czynna, jaka występuje w specyfiku jest dostępna w miodzie a naturalne pochodzenie olejków wpływa pozytywnie na organizm pszczół. Stosuję po 20 ml polewając pszczoły w uliczkach. Środek ten nie zabija pasożytów, ale je otumania. Dla bardziej efektownego działania należy zastosować „pułapki", np. położony na dennicy arkusz papieru posmarowany olejem jadalnym, do którego przykleją się roztocza.

Można także stosować kwas mrówkowy po ostatnim miodobraniu a w październiku zastosować np. Apiwarol. Kwas mrówkowy jako jedyny działa na roztocza znajdujące się pod zasklepionym czerwiem, ale przy zbyt intensywnym parowaniu (przy zbyt wysokiej temperaturze) matki mogą „znikać" z uli co wpływa ujemnie na jego popularność, ale przy zastosowaniu kwasu mrówkowego o stężeniu 60% zjawisko to jest skutecznie niwelowane.

Kwas szczawiowy można też aplikować w postaci syropu o stężeniu kwasu 3,2% co 3 miesiące, ale dawkę leczniczą można zaaplikować dopiero jesienią, w okresie bezczerwiowym, gdyż wówczas jest najskuteczniejszy w zwalczaniu pasożyta.
Skład syropu na bazie kwasu szczawiowego:
30 g kwasu szczawiowego
400 g cukru
400 g wody

W mojej pasiece, gdy stosowałem skuteczne leki na bazie różnorakich substancji czynnych : amitraz, flumetryna, tymol, okazały się skuteczne w różnym stopniu, ale jedno je łączy - dość wygórowana cena. Szukając alternatywy do zwalczania roztoczy stosowałem środki wyżej wymienione: ambrozol, kwas mrówkowy czy też kwas szczawiowy. Przede wszystkim bez obawy mogę pozyskiwać propolis, miód i wosk bez jakichkolwiek pozostałościach po środkach zwalczających warrozę. Polecam takie metody zwalczania bądź próby ograniczenia do minimum stosowania chemii w ulu, bo czasami inwazja pasożyta jest na tyle duża, że należy zastosować zintegrowaną walkę z pasożytem wraz z zastosowaniem biotechnologicznych sposobów na zmniejszenie populacji Varroa.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • Pszczelarz 2013-02-25 20:53:13
    I dziwić się że pszczoły giną jak stosują "APIBIOFARMA", a warroza szerzy się dalej ludzie ruszcie coś głową po za kilka lat może być za późno. A kto stosuje środku własnej roboty ten pszczoły ma !

    www.pasiekaambrozja.pl/forum
  • gucio 2012-11-19 20:49:06
    jest skuteczny środek ma warozę, APIBIOFARMA w pełni ekologiczny i skuteczny
  • Ramona 2012-11-13 17:58:19
    No właśnie, a taki ekologiczny miód do herbaty z cytryną - idealne lekarstwo na jesienne przeziębienie!
  • Miminka 2012-11-13 17:45:48
    Trafne spostrzeżenie już na samym wstępie artykułu: Żywność jest podstawą zdrowego organizmu, ale niestety bio-żywność jest znacząco droższa od tej, która jest najczęściej na sklepowych półkach i zawiera konserwanty i prawie całą tablicę Mendelejewa.
    Ale ja tam wolę zapłacić więcej i czuć się zdrowo! W końcu leki i wizyty u lekarzy też sporo kosztują!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.194.80
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!