W chowie i hodowli królików nic się nie zmienia. Rozwija się ona w dwóch kierunkach. Powstają duże, towarowe fermy, gdzie tuczy się króliki hybrydowe zagranicznych firm hodowlanych i które są powiązane umowami z ubojniami królików. No i są rodzinne fermy, utrzymujące tradycyjne rasy królików, łączące zamiłowanie ich właścicieli do hodowli z jakim takim interesem. Przy cenie, jaką ubojnie płacą od lat za króliki, około 4–4,5 zł za kg masy ciała, nie ma mowy o opłacalności chowu. Duże fermy, mając mniejsze koszty i zwykle uzyskując wyższe ceny za jednorodną dużą partię królików, mogą w takich warunkach osiągnąć zysk.
– Dlatego my namawiamy rolników do chowu królików dla siebie – mówi Zygmunt Pohl, prezes Krajowego Związku Hodowców Królików. Związek promuje małą hodowlę, traktowaną jako hobby. I wbrew pozorom może to przynosić takie dochody, że nie ma mowy o dopłacaniu do takiej hodowli. Jest bowiem duży rynek nierejestrowany, na którym ceny świeżych tuszek dochodzą do 16 i więcej złotych, a więc około 7,5 zł za kg masy ciała, i nie brak chętnych do zakupu królików przez cały rok. Stabilny jest także rynek zwierząt hodowlanych, chociaż i na nim, oczywiście, zdarzają się załamania. Dlatego ceny za króliki hodowlane są także dosyć stabilne i obecnie wynoszą 12–15 zł za kg masy ciała.
Zaczyna to przemawiać do wielu rolników, a także mieszkańców wsi. Prezes Pohl mówi, że do związku przychodzi rocznie około 150 listów z zapytaniami, jak zaczynać taką hodowlę. Na wszystkie starają się odpowiedzieć, przedstawiając kalkulację założenia i prowadzenia rodzinnej fermy.
Jak taka kalkulacja wygląda?
Prezes Pohl zrobił ją dla stada 100 samic, co nie oznacza, że jest to minimalne stado gwarantujące dochody. Można zaczynać od 5–7 samic. Od każdej z nich można uzyskać w roku co najmniej 35 młodych po 2,5 kg, co już stanowi pokaźną ilość mięsa. Ale dla poważniejszej kalkulacji trzeba przyjąć takie stado królików, które zapewni dochody zbliżone do przeciętnych w kraju. Zakup 100 samic i 10 samców to wydatek rzędu 4620 zł, licząc po 42 zł za samicę przygotowaną do krycia. Koszt zakupu klatek dla takiego stada podstawowego wyniesie 8965 zł. Koszt zakupu klatek do odchowu młodych królików wraz z wyposażeniem to wydatek kolejnych 9500 zł. Sumując te wszystkie wydatki, całkowity koszt założenia stada wyniesie nieco ponad 23 000 zł. Nie jest w tym ujęte oczywiście pomieszczenie, gdyż prezes Pohl wychodzi z założenia, że w gospodarstwie są budynki, chociażby stare stodoły, w których można trzymać króliki.

















ja mam 2 samice i ciagu roku jakięs mniej więcej 40 młodych a nigdy nie wiadomo ile będzie miała w gniezdzie a jak sie jeden królik zarazi to padną wszystkie a teraz dobra strona że za królika idzie od 50zł do 120 zł za sztuke (dorosły,zależy jak stary i od płci )
jak dla mnie to fatalne podsumowanie to niech teraz ktoś podsumuje jak utrzymać rodzinę za to 1500 zł albo co zrobić gdy stado zdechnie,i jesteśmy 30 tyś na -, ile czasu trzeba koło tego chodzić nie ma ze sobie ktoś robi urlop czy ma weekend i siedzi w domu trzeba dać temu jeść,
Pamiętajcie o padnięciach mimo szczepionek.Czasem dochodzących do 100% . Niestety bywają takie lata ,że żadne leki ,szczepionki nie pomogą ."to jest ostrożne liczenie".