Znaczna większość, bo ok. 70 proc. królików w naszym kraju, to różnego rodzaju mieszańce. Głównym celem ich chowu jest uzyskiwanie zwierząt dużych, bez względu na ilość i jakość mięsa po uboju. Obowiązujące bowiem cenniki skupu królików biorą pod uwagę tylko masę ciała. Dlatego w wielu regionach kraju rolnicy wybierają do chowu i hodowli króliki ras dużych, takich jak belgijski olbrzym, francuski baran, olbrzym srokacz. Wykorzystuje się je zarówno do chowu czysto rasowego, jak i do mieszańców przeznaczonych na mięso. Dlatego celowa była ocena wpływu na cechy użytkowe krzyżowania dwurasowego królików rasy średniej nowozelandzkiej białej, która jest jedną z najpopularniejszych ras przy użytkowaniu mięsnym królików, z rasami dużymi: belgijskim olbrzymem, francuskim baranem i olbrzymem srokaczem.

Grupy doświadczalne

Ocenę wyników krzyżowania ras średnich i dużych królików przeprowadzono w Zakładzie Doświadczalnym Instytutu Zootechniki w Chorzelowie, który specjalizuje się w hodowli tych zwierząt. Oceniano potomstwo samic rasy nowozelandzkiej białej krytych samcami wymienionych wyżej trzech ras dużych. Pod uwagę brano wskaźniki użytkowości tucznej (jak masa ciała w dniu uboju i przyrosty dzienne) i rzeźnej (jak zawartość mięsa w tuszce i proporcje między najwartościowszym wyrębami).

Króliki mieszańce pochodzące po ojcach różnych ras dużych podzielono na trzy grupy doświadczalne. W każdej z nich tuczono je przez 55, 70 lub 85 dni. Przydatność do tuczu oceniano od odsadzenia młodych królików od matki w 35. dniu życia do czasu pozyskania tuszki, czyli w wieku 90, 105 i 120 dni. Dodatkowo oceniano wydajność rzeźną zwierząt i udział wyrębów podstawowych w tuszce.

Efekty krzyżowania

Na skuteczność rozrodu największy wpływ miała rasa ojcowska. Wyniki w czasie odchowu uzależnione były natomiast głównie od długości okresu tuczu, zużycia paszy na 1 kg przyrostu masy ciała i od masy w czasie uboju.