Większość upadków w chowie królików występuje w okresie od urodzenia do 14. dnia życia. Nie ma to związku z żywieniem, gdyż w pierwszych dwóch tygodniach życia króliki piją wyłącznie mleko matki. Decydujące są cechy opiekuńcze samic. Około 80 proc. upadków królicząt w tym okresie jest spowodowane przez przygniecenia lub przemarznięcia, czyli przez brak opieki matek nad swoim potomstwem.

Spór o odsadzanie Młode króliki można odsadzać od matek w różnym wieku, zależnie od możliwości zapewnienia odpowiedniego żywienia, warunków zoohigienicznych w pomieszczeniach i intensywności chowu. Trzeba brać również pod uwagę wielkość miotu, gdyż króliczęta z miotów małych rozwijają się szybciej, niż te, które urodziły się w miotach liczniejszych. Rolnicy odsadzają zwykle króliczęta w wieku 35 dni. Na większych fermach odsadza się je w wieku 30 dni, co ułatwia zachowanie rytmu produkcji. Z kolei w małych gospodarstwach rolnicy przedłużają termin odsadzania do 40 dni. 

Bardzo ważny jest natomiast sposób odsadzania królicząt od matek. Zarówno naukowcy, jak i praktycy nie są zgodni co do tego, czy odsadzać młode od matek i pozostawiać króliczęta w tej samej klatce, w której się urodziły, czy odwrotnie – przenosić młode do innej klatki czy zagrody. W praktyce rolnicy najczęściej zabierają młode od matki i przenoszą je do innej klatki.

W Instytucie Zootechniki w Krakowie przeprowadzono doświadczenia na ten temat, które wykazało, że pozostawienie królicząt w klatce, w której się urodziły daje o 10 proc. mniejsze straty w początkowym okresie tuczu, w porównaniu z odsadzaniem młodych do nowych klatek. 

Żywienie po odsadzeniu Drugim trudnym okresem w odchowie młodych królików jest okres od 21. dnia życia do 2 tygodni po odsadzeniu. Notuje się wtedy najwięcej upadków. W tym okresie ważne jest, aby mikroflora przewodu pokarmowego, zwłaszcza jelita ślepego, była odpowiednio rozwinięta.

Przyczyny strat w okresie odsadzeniowym są bardziej złożone i trudniejsze do zdiagnozowania. Od 21. dnia życia młode króliki nie mają one już dostatecznej ilości pokarmu matki, gdyż mleczność samic gwałtownie wtedy spada. Zmniejsza się więc ilość witamin i związków mineralnych, pobieranych z mlekiem matki. Równocześnie, między 3. a 6. tygodniem życia następuje szybkie obniżenie kwasowości treści żołądka zwierząt, co powoduje obniżenie aktywności soków żołądkowych, rozkładających pasze. Dlatego po odsadzeniu króliki powinno się karmić paszami o niskiej zawartości włókna i o takim samym składzie pokarmowym, jaki otrzymywały w czasie pobytu z matkami.

Warstwa ochronna Pomocą dla hodowców w tym trudnym okresie przed i po odsadzeniu stały się probiotyki – preparaty bakteryjne, drożdżowe oraz mieszanki drożdżowo-bakteryjne. Są to bakterie jelitowe, głównie bakterie kwasu mlekowego, które po dodaniu doustnym mogą rozwijać się w przewodzie pokarmowym, obniżając zakwaszenie treści przewodu pokarmowego. Przyczyniają się one do zahamowania rozwoju bakterii chorobotwórczych. Inną prawdopodobną drogą ich działania jest wytwarzanie związków o charakterze antybiotycznym. Dzięki swej obecności poprawiają one wykorzystanie składników pokarmowych.Zmniejszenie przez probiotyki ilości bakterii chorobotwórczych w przewodzie pokarmowym tłumaczy się tym, że kosmki jelitowe są ściśle pokryte przez bakterie probiotyczne. Utworzona w ten sposób warstwa uniemożliwia osiedlanie się tam bakterii chorobotwórczych.

Ponieważ są to bakterie jelitowe, skład preparatów probiotycznych dla różnych zwierząt powinien być różny. Podawanie bakterii niespecyficznych dla przewodu pokarmowego królików powoduje, że nie znajdują one tam warunków do szybkiego rozwoju i trwałego występowania. W takiej sytuacji są mało skuteczne, a ich podawanie musi mieć charakter ciągły.

Probiotyki to preparaty antybakteryjne dla zwierząt do podawania razem z paszą. Są niewrażliwe i obojętne na wszelkie dodatki paszowe. Ważne jest jednak, aby przy produkcji pasz treściwych w postaci granulatu zwracać uwagę na temperaturę przy granulowaniu mieszanek. Nie może ona przekraczać 70ºC. W wielu publikacjach podkreśla się bowiem, że temperatura granulowania powyżej 70ºC jest czynnikiem unieczynniającym preparaty mikrobiologiczne. Udany eksperyment
W Instytucie Zootechniki w Krakowie przeprowadzono doświadczenie nad sprawdzeniem możliwości wykorzystania probiotyków w żywieniu królików i określeniu ich wpływu na wyniki chowu tych zwierząt. W doświadczeniu wykazano, że zastosowanie probiotyków spowodowało zmniejszenie liczby upadków królicząt z 6 proc. do 2,5 proc. w okresie od 21. do 35. dnia życia, a więc wtedy, gdy zaczynają się interesować się paszą inną niż mleko matki. Zmniejszyło się także zużycie paszy na kilogram przyrostu z 3,9 kg do 3,7 kg, przy zbliżonej masie ciała podczas uboju. Zmniejszyła się również o 20 proc. liczba upadków w okresie tuczu, czyli od odsadzenia do 90. dnia życia.

Obecność bakterii probiotycznych sprzyja więc lepszemu wykorzystaniu paszy. Efekt ten uzyskuje się dzięki wytwarzaniu przez bakterie własnych enzymów wspierających działanie trawienne enzymów wytwarzanych przez organizm królików. Do produktów powstałych w wyniku metabolizmu bakterii należą także witaminy z grupy B, które odgrywają dużą rolę w przemianach składników pokarmowych w organizmie królików i mają wpływ na zdrowie zwierząt. Probiotykom przypisuje się bowiem oddziaływanie na wzrost odporności zwierząt na choroby.

Można zatem powiedzieć, że skutki stosowania probiotyków są podobne do działania antybiotyków. Efekt ten jest jednak uzyskiwany różnymi drogami. O ile antybiotyki działają dość szybko i niszczą w przewodzie pokarmowym większość bakterii zarówno chorobotwórczych, jak i pożytecznych, o tyle probiotyki wymagają dłuższego stosowania i nie dopuszczają do rozwoju bakterii chorobotwórczych przez intensywny rozwój bakterii pożytecznych.

Największe straty w odchowie młodych królików występują w pierwszych dwóch tygodniach po porodzie i w pierwszym okresie po odsadzeniu od matek do wieku 65 dni.    

Źródło "Farmer" 24/2005