Determinacja branży jest coraz większa, bo i czasu coraz mniej -twierdzą jej przedstawiciele. Niekorzystne przepisy zaczną obowiązywać od sierpnia przyszłego roku. Do tego czasu hodowcy i właściciele zakładów drobiarskich będą się domagać od rządu, zmiany ich zdaniem, fatalnej w skutkach ustawy.

- Jeżeli tego nie zrobią nie mamy innego wyjścia i będziemy musieli jako Izba zaskarżyć te ustawę do Trybunału Konstytucyjnego i do tego jesteśmy przygotowani - mówi Leszek Kawski, Krajowa Rada Drobiarstwa

Na tak radykalną zmianę decyzji obecnego resortu rolnictwa, który stawia na ekologię, nie ma jednak chyba co liczyć. Sytuacja mogłaby się zmienić wraz ze zmianą Rządu – twierdzą przedstawiciele drobiarzy.

Jeśli i to nie przyniosłoby zniesienia zakazu, to sprawa skończy się w Brukseli. Napisana ustawa jest bowiem niezgodna z prawodawstwem unijnym, które zezwala na swobodny obrót materiałem genetycznie modyfikowanym. A to oznacza, że jakiekolwiek decyzje ograniczające handel paszami z udziałem soi transgenicznej, narażą polski rząd na unijne restrykcje.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!