Kolejne prywatyzacje państwowych stadnin i stad ogierów, brak programu działań zarządcy państwowych stadnin, którym jest obecnie Agencja Nieruchomości Rolnych, mogą doprowadzić do niepowetowanych strat w polskiej hodowli nie tylko arabów, ale też m.in. koni pełnej krwi angielskiej czy rodzimych ras - małopolskiej, wielkopolskiej, śląskiej, polskiego konia szlachetnego półkrwi - przekonywali hodowcy i działacze podczas wtorkowego spotkania w Warszawie.

- Obecnie w kraju jest 21 stadnin państwowych i ok. 1,1 tys. stadnin prywatnych - podał Michał Wierusz-Kowalski z Polskiego Związku Hodowców Koni. - Klaczy, które są podstawą polskiej hodowli, było w 2011 r. prawie 28 tys., z czego ok. tysiąca w stadninach państwowych - wyliczał.

Pomimo kłopotów, na które zwracali uwagę uczestnicy spotkania, konie z polskich hodowli są nadal bardzo cenione wśród hodowców z całego świata. - Araby z polskich hodowli osiągają najwyższe ceny na aukcjach. W 2011 r. suma transakcji na aukcji koni arabskich hodowanych w Polsce sięgnęła 2,3 mln euro, a najwyższą jednostkową kwotę zapłacono za klacz Piacenza ze Stadniny Koni w Michałowie - 475 tys. euro - podał Wierusz-Kowalski.

Przypomniał, że najwyższą do tej pory cenę w historii licytacji Pride of Poland uzyskano w 2008 r. za klacz Kwestura z Michałowa - 1 mln 125 tys. euro.

Wartość aukcji i transakcji sprzedaży koni pełnej krwi angielskiej hodowanych w Polsce w 2011 r. sięgnęła 2 mln euro - wynika z informacji PZHK. - Najwyższą jednostkową cenę odnotowano na jesiennej aukcji na Służewcu w Warszawie - ogier Intens z prywatnej hodowli Romana Piwko uzyskał cenę 300 tys. euro - podał Wierusz-Kowalski. - Natomiast 1 mln 250 tys. euro to cena, jaką zapłacono za polskiego konia sportowego Bukiet Róż z hodowli stadniny Nowielice - mówił działacz PZHK.

W 2011 r. - według danych Polskiego Związku Hodowców Koni - w kraju było ok. 314,3 tys. koni. GUS podaje mniejszą liczbę - 254,4 tys. Związek oprócz koni hodowlanych dolicza do statystyki zwierzęta utrzymywane do rekreacji i sportu. Według związku w 2011 r. najwięcej było koni zimnokrwistych - wykorzystywanych jako siła pociągowa lub wysyłanych na rzeź (ok. 177,2 tys.). Prawie 100 tys. zwierząt stanowiły konie szlachetne, a ok. 37,1 tys. - kuce.