PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Hodowcy ryb przeciwko nowemu Prawu wodnemu; mają wsparcie marszałków

Hodowcy ryb przeciwko nowemu Prawu wodnemu; mają wsparcie marszałków Fot. Shutterstock

Przedstawiciele hodowców ryb, sprzeciwiający się regulacjom proponowanym w projekcie nowego Prawa wodnego, zorganizowali w środę pikietę w Podzamczu k. Ogrodzieńca (Śląskie), gdzie obradował Konwent Marszałków. Samorządowcy zapewnili o wsparciu postulatów hodowców.



Chodzi m.in. o proponowane opłaty za pobór wód oraz za zrzucanie ścieków czy proponowany obowiązek instalowania liczników poboru wody dla gospodarstw hodowli ryb. Ich przedstawiciele argumentowali, że spowodowałoby to drastyczny wzrost kosztów, a w efekcie nieopłacalność produkcji. "Ratujmy stawy i przyrodę - zero opłat za wodę" - napisali protestujący na transparencie.

Przedstawiciel hodowców Jakub Roszuk wskazał, że Polska należy obecnie do europejskich czołówki producentów ryb, rocznie dostarczając na rynek ok. 18-19 tys. ton karpia (z planem zwiększenia do 22 tys. ton) i 15 tys. ton pstrąga (z perspektywą wzrostu, m.in. dzięki inwestycjom ze środków UE, do 20 tys. ton). Wprowadzenie kosztotwórczych rozwiązań byłoby ciosem dla branży - argumentują hodowcy.

- Zgodnie z pierwszą wersją projektu, gdzie mowa była o opłacie za pobór wody w wysokości 8 tys. zł na hektar, opłata za wodę w typowym gospodarstwie pstrągowym, które dostarcza ok. 100 ton pstrąga, wyniosłaby ok. 4 mln zł, przy przychodach ok. 1 mln zł. Nie bylibyśmy w stanie tego osiągnąć, klient nie kupi ryby w takiej cenie - powiedział Roszuk.

Hodowca przyznał, że w kolejnej wersji projektu proponowane stawki zostały znacząco obniżone, jednak - jego zdaniem - wprowadzenie opłat w tym zakresie, w ogóle nie jest uzasadnione i w żaden sposób nie wiąże się - jak mówił - z wdrażaniem regulacji unijnej dyrektywy wodnej.

Projekt nowego Prawa wodnego był w środę jednym z tematów obrad Konwentu Marszałków. Na spotkanie zaproszony był wiceminister środowiska Mariusz Gajda, który jednak ostatecznie nie uczestniczył w obradach. W ich trakcie marszałkowie wyrażali wiele obaw związanych z nowym projektem; wkrótce mają przyjąć stanowisko w tej sprawie, w trybie obiegowym.

Marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa poinformował, że projekt budzi również obawy samorządowców - zarówno z powodów, o których mówią przedstawiciele hodowców ryb, jak i z powodu spodziewanego obniżenia środków trafiających do samorządów i regionalnych instytucji, a także odebrania im kompetencji związanych z gospodarką wodną.

Marszałek woj. zachodniopomorskiego (ten region w drugim półroczu 2016 będzie przewodniczył Konwentowi Marszałków) Olgierd Geblewicz ocenił, że w projekcie kompleksowej reformy gospodarki wodnej samorządowcy dostrzegają wiele niebezpieczeństw; wśród nich wymienił pogorszenie konkurencyjności różnych branż gospodarki, turbulencje w rolnictwie czy zahamowanie rozwoju energetyki wodnej.

Geblewicz ocenił, że nowe regulacje mogą spowodować, iż branża hodowców ryb może nie przetrwać. Zapewnił o poparciu samorządowców dla postulatów hodowców i dziękował im za aktywność w alarmowaniu o szkodliwości proponowanych regulacji. "Oby nie okazało się, że ta wielka reforma jest zawracaniem kijem Wisły" - powiedział marszałek woj. zachodniopomorskiego, krytykując regulacje zawarte w projekcie.

Przed tygodniem wiceminister Gajda zapowiedział, że większość opłat za pobór wód powierzchniowych i podziemnych będzie pomniejszona trzykrotnie w stosunku do pierwotnie zaproponowanych w projekcie nowego Prawa wodnego.

Zaproponowany przez resort środowiska projekt przepisów wzbudził duży sprzeciw zarówno części producentów rolnych jak i firm. Nowe Prawo wodne będzie wdrażało do polskiego prawa art. 9 unijnej Ramowej Dyrektywy Wodnej (RDW), który stanowi, że wszyscy korzystający z wody, mają za to płacić. Chodzi o tzw. zwrot kosztów usług wodnych. Opłaty będą dotyczyły zarówno energetyki, hodowców ryb, rolników czy przedsiębiorców, którzy wykorzystują duże ilości wody do swojej produkcji.

Pierwotnie, zgodnie z opublikowanym w kwietniu projektem, w przypadku przemysłu górny pułap opłat określono na poziomie 2,10 zł za 1 m sześc. pobranej wody podziemnej oraz 1,05 zł powierzchniowej. Opłaty za pobór wody służącej do produkcji wody i napojów konfekcjonowanych miały być jeszcze wyższe i wynosić odpowiednio 8,20 zł za 1 m sześc. i 4,10 zł za 1 m sześc. Maksymalna stawka opłat za wodę wykorzystywaną do celów rolniczych miała wynosić 1,64 zł za 1 m sześc. wody podziemnej i 0,82 zł za 1 m sześc. wody powierzchniowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • mgr 2016-07-22 11:39:56
    mam dwie kosy po dziadku , jedna moge pozyczyc na protest w obronie przed ta lichwa
  • 1q 2016-06-23 16:40:55
    A czy ta Dyrektywa ma jakiś symbol czy tylko na wiarę w PiS, wydaje się, że to pomysł na niezłe źródło kasy do podziału w ramach dojnej.
  • wład 2016-06-23 16:35:25
    do Zed - Popieram opinię w całej rozciągłości.

    do rol. - Tak jest, wszyscy mają chodzić w gumowcach i jeździć 20-letnimi szrotami
    sprowadzonymi z Rajchu. Nikt nie może się wstydzić, że ma wiedzę, że potrafi, że
    coś więcej od życia chce, że coś ma w końcu, bo ciężko pracował, niekoniecznie
    rękami. Przepraszam, ale takie podejście to ciemnota do kwadratu.
  • Zed 2016-06-22 23:27:22
    W projekcie przewidują opłaty, bo korzystający z wody z rzeki, czy nawet z własnego stawu ma uczestniczyć w zwrocie kosztów usługi wodnej. Jaki ku... zwrot kosztów? Jak biorę wodę z rzeki (niezdatna do picia) i nawadniam nią pole, to nie dość, że przez takie działanie zwiększam zasoby wody podziemnej (przefiltrowana przez ziemię może stać się wodą pitną), to jeszcze zmniejsza się ryzyko powodzi i spowalnia się wzrost poziomu wód morskich. Dodatkowo muszę kupić paliwo do agregatu lub ciągnika (płacę akcyzę i VAT). Takie działania powinny być wręcz dotowane. Lepiej żeby bez żadnego pożytku woda spłynęła do Bałtyku? Kto i jakie koszty ponosi z tego tytułu? Rozumiem jak ktoś korzysta ze zbiornika wodnego będącego rezerwuarem wody pitnej albo utrudnia gospodarkę rybacką, ale w innych przypadkach wykorzystanie rolnicze z wód powierzchniowych do nawodnień jest z korzyścią nie tylko dla gospodarki, ale i dla środowiska. To po prostu dodatkowy podatek i niech nie ściemniają, że wymaga tego unia. Stawka mogłaby być ryczałtowa tak jak np. składki na spółkę wodną (np. 50 zł/ha), wtedy ok, ale nie takie stawki z kosmosu. Trzeba być eko-oszołomem albo pożytecznym idiotą pomagającym mimo woli konkurencji spoza kraju. To wykończy nie tylko hodowców ryb, ale także odbije się niekorzystnie na całym rolnictwie, przemyśle spożywczym i konkurencyjności polskiej gospodarki. Co do polityki, to wstępny projekt opracowywał jeszcze poprzedni Minister Środowiska, a obecny temu przyklaskuje, więc tak samo PiS jak i PO chcą nas zrobić w wałka...
    Link do projektu: http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12284651/katalog/12349263#12349263
    a w projekcie opłata za pobór 1 m3 wody z rzeki, czy nawet własnego stawu do nawodnienia pola 0,82 zł + minimum 250 zł opłaty stałej za dzień! Oczywiście trzeba jeszcze założyć licznik na pompę, bo jak nie to naliczą karę w wysokości pięciokrotnej stawki opłaty za 1 m3 pomnożonej przez maksymalną wydajność pompy! Oczywiście opłaty nie zasilą budżetu państwa, tylko spółkę "Wody Polskie", która ma przeznaczać pieniądze na zbożne cele (czytaj wynagrodzenia prezesa i doradców, finansowanie projektów analiz i projektów analiz tych analiz sporządzanych przez specjalistów o właściwym światopoglądzie itd, trochę też na pewno dadzą na zabezpieczenie przeciw powodziom). Amen
  • rol 2016-06-22 21:11:45
    Ryboki maja za dobrze, kurna niech płaca. Co trzy lata zmieniają terenówki,, wille stawiają i.t.d. Znam kilku takich.
  • P. Wojcieszak 2016-06-22 20:17:04
    Możecie sobie protestować do tzw. usr... śmierci panowie. Pamiętajcie na kogoś głosowaliscie 25 X 2015 roku. nie pamietacie ? no to tym gorzej dla was.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.30.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!