Produkcja skór zwierząt futerkowych stała się w Europie poważną gałęzią rolnictwa. Dzięki niej istnieje wiele miejsc pracy. Oprócz hodowców i odbiorców skór, zyskuje również przemysł przetwórstwa spożywczego. Fermy utrzymujące norki oraz lisy są miejscami w których utylizuje się pozostałości z rzeźni, zakładów przetwarzających ryby oraz innych związanych z przemysłem spożywczym. Pozwala to na zagospodarowanie odpadów, które normalnie trzeba by było utylizować w inne, często droższe i mniej ekologiczne sposoby.

Drugą stroną medalu są przypadki skandalicznych warunków w jakich są utrzymywane zwierzęta. Wiele takich spraw nagłaśnianych jest przez obrońców praw zwierząt. Nasuwa to pytanie dlaczego Inspekcja Weterynaryjna lub inne służby nie mają kontroli nad tym co dzieje się na fermach.

Wszelkie zmiany w prawodawstwie krajów zachodniej Europy, podsycają debatę o zmianach w prawie polskim. Należy sobie uświadomić długotrwałe konsekwencje jakichkolwiek zmian. Skutki nieprzemyślanych działań mogą dotknąć zarówno rolnictwo, przemysł odzieżowy jak i spożywczy. Rynek nie lubi pustki, co w tym wypadku oznacza przeniesienie hodowli gdzie indziej.

Zakaz hodowli w Europie, która produkuje najwięcej, może skutkować szybszym rozwojem hodowli w Chinach, które obecnie są drugim największym producentem skór. Niestety poziom kontroli dobrostanu w tym kraju pozostawia wiele do życzenia. Najlepszym wyjściem byłby nie zakaz, ale zaostrzenie prawa dotyczącego dobrostanu oraz egzekwowanie go. 

Podobał się artykuł? Podziel się!