Jak poinformował PAP kierownik Katedry Hodowli Koni i Jeździectwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie prof. Zbigniew Jaworski (w Popielnie od 30 lat jest kierownikiem hodowli konika polskiego-PAP), obecnie w hodowli jest ok. 1400 klaczy i ok. 180 ogierów konika polskiego.

W Popielnie, w Stacji Badawczej Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN, w tak zwanej grupie stajennej liczba koników polskich waha się średnio w roku od 60 do 70 sztuk. Oprócz grupy stajennej jest także prowadzona hodowla w systemie rezerwatowym, w której konie przebywają przez cały rok w warunkach naturalnych na obszarze około 1600 hektarów. W hodowli rezerwatowej w Popielnie obecnie są cztery tabuny - każdy z tabunów składa się z ogiera i kilku klaczy, przychówku i młodzieży żeńskiej pozostawionej na tzw. remont stada. W sumie grupa rezerwatowa liczy około 40 sztuk.

Jak powiedział prof. Jaworski, aby zwiększyć różnorodność genetyczną hodowli rezerwatowej, do Popielna sprowadzono w tym roku 2 - letniego ogiera z Roztoczańskiego Parku Narodowego w Zwierzyńcu, który powinien wprowadzić nowe geny do tej populacji.

- Na razie dwulatek chodzi sam, bo nie ma żadnej klaczy, gdyż musi sobie sam takie stadko wywalczyć, czyli podjąć walkę z innymi ogierami o klacze albo czekać na jakąś klaczkę, którą wypędzi z tabunu jej ojciec. Ojcowie wypędzają własne córki, aby zostały pokryte przez inne ogiery. Dzięki temu zachowana zostaje różnorodność genetyczna w populacji. W nowych tabunach klacze zostają po raz pierwszy matkami zwykle w wieku trzech lat- wyjaśnił prof. Jaworski.

Co roku o tej porze w Popielnie, podobnie jak w każdej hodowli koni, odbywa się przegląd grupy stajennej koników polskich.

- Oglądamy wówczas czołowe ogiery, które kryją klacze w grupie stajennej a także oceniamy klacze zaliczane do grupy elitarnej. Jeśli są wśród nich osobniki, które skończyły 5 lat, to przeprowadzana jest powtórna ocena ich pokroju i ruchu oraz weryfikacja trzech podstawowych wymiarów biometrycznych. Oglądamy także źrebaki, które urodziły się w tym roku, by ocenić czy rozwijają się prawidłowo i czy są typowe pod względem rasowym. Taka ocena ma wpływ na późniejszą wartość hodowlaną rodziców źrebaka - wyjaśnił prof. Jaworski.