Według jego szacunków, w naszej części puszczy żyje obecnie na wolności ok. 420-430 żubrów. Wynik ubiegłorocznego liczenia, to 402 żubry, w tym 57 młodych.

Osobniki liczone są głównie w miejscach ich zimowego dokarmiania. Jak powiedział Dackiewicz, liczenie mogło się rozpocząć dzięki ostatnim opadom śniegu, które skłoniły żubry do grupowania się przy paśnikach. Dodatkowo, po tropach, liczone są samotne sztuki.

Do kiedy potrwa liczenie, dokładnie nie wiadomo, ponieważ, zdaniem Dackiewicza, uzależnione jest to od pogody - im niższa temperatura, tym liczenie zakończy się szybciej. Najpóźniej pod koniec lutego.

W przypadku, gdy jakieś osobniki znajdą się poza zasięgiem badań pracowników Białowieskiego Parku Narodowego, informacje uzupełnią leśnicy spoza terenu parku.

Dackiewicz podkreślił, że podczas dorocznego liczenia, pracownicy Parku oceniają też stan zdrowia i kondycję poszczególnych zwierząt. "Dlatego tak ważne jest zobaczenie każdego osobnika na własne oczy" - dodał.

Pracownicy Białowieskiego Parku Narodowego rokrocznie dokarmiają zimą stado żubrów. Przygotowano dla nich zapasy m.in. ponad 500 ton siana, zarówno kupowanego od rolników, jak i pochodzącego z koszenia łąk należących do parku.

Zimowa dieta żubrów urozmaicana jest m.in. burakami pastewnymi. Dokarmianie pomaga zminimalizować szkody powstałe przez tzw. spałowanie, czyli obgryzanie kory drzew przez te zwierzęta.

Według powtarzanych od kilku lat opinii, stado żubrów w polskiej części Puszczy Białowieskiej jest zbyt duże w stosunku do obszaru, na których bytuje. Zakładany w latach 70. wskaźnik mówił o ok. 250 sztukach tych zwierząt w polskiej części puszczy.

W ubiegłym roku Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę, że dla potrzeb działań ochronnych w Puszczy Białowieskiej, należy określić docelowy tzw. wskaźnik zagęszczenia żubra w powiązaniu z ilością pożywienia na obszarze, na którym żubry bytują i liczbą innych zwierząt kopytnych w puszczy.

Naukowcy wdrażają na obszarze puszczy program "Żubr", którego jednym z założeń jest naturalne rozsiedlenie białowieskich żubrów na sąsiednie obszary leśne.

Działoby się to poprzez tworzenie korytarzy ekologicznych, czyli terenów między dużymi kompleksami leśnymi, by żubry chciały tam przejść.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!