Osoby i firmy zainteresowane zbiorem i przetwarzaniem winniczka muszą mieć na to pozwolenie wydawane przez Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska (RDOŚ).

Jak poinformował Stanisław Bąkowski z RDOŚ w Gorzowie Wlkp., w przypadku woj. lubuskiego wskazane jest, by ze względów organizacyjnych wniosek o wydanie takiego pozwolenia złożyć do końca marca.

W zeszłym roku na zlecenie RDOŚ naukowcy z zakładu zoologii ogólnej Instytutu Biologii Środowiska Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu dokonali kolejnej oceny liczebności i rozmieszczenia populacji ślimaka winniczka w Lubuskiem.

- Ustalono, że praktycznie na całym obszarze województwa można dokonywać zbioru, przy czym proponowane limity dla poszczególnych gmin znacznie się różnią - powiedział Bąkowski.

Dodał, że w tym sezonie największe ilości - do 10 ton będzie można zebrać na obszarze 17 gmin (Lubiszyn, Kłodawa, Bogdaniec, Drezdenko, Skwierzyna, Lubniewice, Gubin, Żagań, Kożuchów, Zabór, Kargowa, Trzebiechów, Zielona Góra, Szczaniec, Zbąszynek, Babimost i Dąbie).

Z kolei najmniej ślimaków - do jednej tony, będzie można zebrać na terenie sześciu gmin (Santok, Torzym, Bytnica, Brzeźnica, Wymiarki i Łęknica).

Bąkowski nadmienił, że zgodnie z obowiązującymi przepisami mięczaków nie można pozyskiwać na terenie parków narodowych i rezerwatów przyrody.

Nie można zbierać ślimaków, których muszla ma mniej niż 30 mm średnicy. Mniejsze osobniki, nawet jeśli przypadkowo trafią do skupu, muszą zostać wypuszczone na wolność w miejscach gwarantujących im przetrwanie.

Większość winniczków z Lubuskiego trafia na eksport do Europy Zachodniej. W skupie cena za kg tych ślimaków nie jest wysoka, od kilku lat utrzymuje się na poziomie ok. 2 zł. W zeszłym roku w regionie pozyskano ich 65 ton.

Winniczek żyje około pięciu lat osiągając dojrzałość płciową w wieku trzech lat. Jeden ślimak składa blisko 60 jaj. Młode przychodzą na świat w maju.

Podobał się artykuł? Podziel się!