Przywrócenie mączek do stosowania w paszach ma się przyczynić do zmniejszenia udziału śrutu soi modyfikowanej genetycznie przy produkcji pasz.

- O tym rozwiązaniu będziemy rozmawiać na najbliższym nieformalnym posiedzeniu ministrów rolnictwa krajów UE na Cyprze, oczywiście dopuszczenie tych mączek musiałoby być kontrolowane tak, aby była zachowana zasada krzyżowego skarmiania - powiedział Kalemba.

Zakaz mieszania pasz z mączkami mięso-kostnymi wprowadzono w UE w 2001 roku, po epidemii tzw. choroby szalonych krów.

Polska sprowadza rocznie ok. 2 mln ton śruty sojowej. Jest ona podstawowym składnikiem w żywieniu drobiu i trzody chlewnej. Według ekspertów soja jest najlepszym komponentem pasz i w praktyce nie da się jej wyeliminować z tuczu zwierząt; ponad 90 proc. światowej produkcji tej rośliny to soja genetycznie modyfikowana.

28 sierpnia Prezydent RP podpisał ustawę, która zezwala na używanie do produkcji pasz roślin modyfikowanych genetycznie do końca 2016 roku. Aby uniezależnić produkcje pasz od modyfikowanej soi ministerstwo wspiera produkcję roślin motylkowatych, dopłacając producentom po 100 euro do hektara tych upraw.

Kalemba mówił także o szerszym wykorzystaniu w produkcji zwierzęcej wysokobiałkowej śruty rzepakowej czy ziarna kukurydzy, rozważane jest też uprawianie soi niemodyfikowanej genetycznie na południu Polski.

Według ministra wspieranie hodowli roślin strączkowych niemodyfikowanych genetycznie oraz dopuszczenie do używania mączki mięsno-kostnej w karmieniu zwierząt może w ciągu 10 lat doprowadzić do złamania monopolu soi modyfikowanej genetycznie, jako podstawy przy produkcji pasz.

Podobał się artykuł? Podziel się!