W okresie kwitnienia rzepaku – czyli w maju, obfite deszcze nie pozwoliły pszczołom na oblot plantacji. Lipom pogoda też nie sprzyjała. Miodu gryczanego pszczelarze w tym roku nawet nie zobaczyli. Lipcowe upały przeszkodziły roślinom w obfitym nektarowaniu. W rejonach podgórskich jest jeszcze nadzieja na miód spadziowy. Pojawia się on tam w lasach iglastych na świerkach i modrzewiach. Jednak występuje bardzo nieregularnie. Licząc w wieloleciu, raz na 5 lat. Czy zatem można realnie liczyć na jego obfitość w tak anormalnym pogodowo sezonie jak ten?

W całym kraju pszczelarze narzekają na tegoroczny sezon. Szczególnie ciężko jest tym z Sądecczyzny, a dla wielu pasieka to jedyne źródło utrzymania. Aby przetrwać nieudany sezon sądeccy pszczelarze zwrócili się o pomoc do rządu. Liczą, że uda się nie tylko ich, ale wszystkich pszczelarzy w kraju objąć programem ochronnym. Sugerują, wprowadzenie przez rząd dopłat do cukru, tak jak ma to miejsce na Słowacji. Na każdy ul pszczelarz dostaje tam 35 euro rocznie.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!