O to, w jaki sposób zmiana przepisów wpłynie na hodowlę zwierząt futerkowych w Polsce zapytaliśmy Ministerstwo Środowiska. 

"Norka amerykańska jest gatunkiem obcym rodzimej faunie, a jej destrukcyjna obecność w środowisku przyrodniczym została wielokrotnie odnotowana, zasadne więc było umieszczenie tego gatunku na liście gatunków inwazyjnych. Planowane rozporządzenie, w związku z treścią art. 120 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody, spowoduje wymóg spełnienia dodatkowych wymagań dla hodowców. Ich celem będzie uniemożliwienie przedostawania się norek do środowiska poza fermą" - odpowiada MŚ.

Według ministerstwa celem rozporządzenia jest ochrona polskiej przyrody przed gatunkami inwazyjnymi, efektem będzie wzmocnienie kontroli i nadzoru nad podmiotami realizującymi działalność gospodarczą w oparciu o wyszczególnione gatunki.

"Zmiana przepisów w żadnym wypadku nie wprowadza zakazu hodowli. Nie ma powodów twierdzić, że w przypadku prawidłowo prowadzonej działalności, w tym zgodnej z wymaganiami stawianymi w pozwoleniach, pozwolenia nie będą wydawane. Intencją Ministra Środowiska jest, zgodnie z uwagami zawartymi w raporcie NIK, zwrócenie większej uwagi na zagrożenia związane z prowadzeniem hodowli gatunków inwazyjnych. Minister opiera się o wyniki monitoringu, prac i opracowań specjalistycznych oraz zaleceń międzynarodowych instytucji działających w zakresie ochrony środowiska przyrodniczego" - wyjaśnia MŚ.

(Zobacz: PZHiPZF przeciw wpisaniu norki i jenota na listę gatunów obcych).