Ze względu na to, że w sąsiednim województwie warmińsko-mazurskim skupu tych mięczaków w 2014 r. nie będzie, RDOŚ w Białymstoku spodziewa się większego niż zwykle zainteresowania zbiorem i skupem winniczków w Podlaskiem. Taka sama sytuacja w Warmińsko-Mazurskiem była w 2010 r. i wówczas w województwie podlaskim wniosków od firm zainteresowanych skupem i zbiorem było więcej niż zazwyczaj - poinformowała rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku Małgorzata Wnuk.

Do białostockiej RDOŚ już zgłaszają się podmioty zainteresowanie skupem ślimaków. Jest już dziewięć wniosków w tej sprawie. RDOŚ wydaje decyzje dotyczące pozyskania będącego pod ochroną winniczka, które obejmują zarówno zbiór jak i skup. W regionalnej prasie można już również znaleźć ogłoszenia od podmiotów, które chcą kupować winniczki. Ślimaki trafiają głównie do Francji, gdzie są przysmakiem.

Od 2012 r. zbiór i skup winniczków określają zasady wprowadzone przez ministerstwo środowiska. Zbiór rozpocznie się 20 kwietnia i potrwa do końca maja. Można zbierać tylko te winniczki, u których średnica muszli jest większa niż 3 cm. RDOŚ wydaje zezwolenia na 30 dni.

W 2013 r. w Podlaskiem zebrano około 50 ton winniczków, mimo że limit dopuszczał 100 ton. Podobnie było w 2012 r. Można było wówczas zebrać 103 tony ślimaków, a zebrano 42 tony. - Może świadczyć to o tym, że ostatnie lata nie sprzyjały rozrodowi tego mięczaka ze względu na długie zimy, chłodne wiosny i suszę w maju. Ale w tym roku ta tendencja może się zmienić - mówi Małgorzata Wnuk.

W 2011 r. w Podlaskiem, na zlecenie RDOŚ naukowcy przeprowadzili liczenie ślimaków winniczków. Zrobiono to po to, by można było ocenić stan populacji tych mięczaków, a to podstawa do wydawania decyzji na temat ich zbioru i skupu. - W naszym regionie zakazu zbiorów ślimaków nie przewidujemy, ponieważ dzięki inwentaryzacji, którą przeprowadziliśmy kilka lat temu wiemy, że w województwie podlaskim populacja ślimaka winniczka jest dość wysoka. Wydawane w województwie limity zbioru winniczków na poziomie 100 ton są prawidłowo oszacowane i nie wpłyną negatywnie na funkcjonowanie tej populacji" - podkreśliła Małgorzata Wnuk.

Liczenie ślimaków, które przeprowadzili w 2011 r. w Podlaskiem naukowcy z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu wykazało, że w regionie może być około 120 mln osobników winniczka. To spora populacja. Przebadano wówczas stanowiska we wszystkich 118 gminach. Wykazano wtedy, że w 17 z nich, m.in. w Wiżajnach, Rutce Tartak, Turośli, Grabowie czy Surażu, winniczków nie było. Najwięcej było ich natomiast w okolicach Siemiatycz, Zabłudowa, Bielska Podlaskiego, Krynek czy Szudziałowa oraz w Białymstoku.