Pedro Correa de Barros przemawiając podczas konferencji Agra Informa's World Poultry w Londynie, podkreślił, że europejscy producenci żywego inwentarza stają przed bardzo poważnym problemem konkurencyjności, który jest wynikiem niemożliwości zabezpieczenia do produkcji pasz odpowiednich surowców w rozsądnych cenach, zawierających mniej niż 0,9% GMO.

Cena pełnoporcjowych pasz w Unii Europejskiej wzrosła o 15 miliardów €, do 50 miliardów € wyłącznie w ciągu dwóch lat licząc do lipca 2008 roku. Było to wynikiem bardzo wysokich cen materiałów paszowych, powiedział Correa de Bartos. 17% z tej kwoty (czyli ok. 2,5 miliarda €) można przypisać polityce Unii Europejskiej w zakresie GMO, ze względu na utratę takich komponentów paszowych jak gluten kukurydziany oraz DDGS (podestylacyjny susz zbożowy).

"Jest to jedna z najbardziej uciążliwych i niezrozumiałych polityk Unii Europejskiej, która może doprowadzić do eksportu całego sektora produkcji żywego inwentarza poza Unię”- dodał. FEFAC postuluje o zatwierdzenie wniosków o dopuszczenie produktów zawierających lub wyprodukowanych z udziałem GMO do importu oraz przetwarzania w Unii Europejskiej. Powinno to zostać przeprowadzone w jak najszybszym czasie, dotrzymując jednocześnie kroku głównie krajom eksportującym surowce paszowe. Ponadto organizacja podkreśla, że niezbędne jest prawne rozstrzygnięcie kwestii dopuszczalnego poziomu obecności GMO w nasionach oraz ustanowienie możliwego do zastosowania progu zawartości GMO.

Correa de Barros ponadto podkreślił, że Unia Europejska musi rozwinąć integrowaną produkcję biopaliw, aby zabezpieczyć producentów żywego inwentarza. „Czy biopaliwa są priorytetem Unii?” zapytał. “Unia Europejska powinna opracować system bezpieczeństwa żywnościowego ponad produkcję biopaliw”, dodał podkreślając, że powinien on uwzględniać wykorzystanie dostępnych produktów ubocznych do produkcji pasz, uwzględniając śrutę rzepakową, glicerynę oraz susz podestylacyjny.

W Polsce ta sytuacja jest jeszcze bardziej nieprzyjazna dla producentów pasz i żywego inwentarza. Od lat toczy się „batalia” o możliwość stosowania dopuszczonych w Unii Europejskiej komponentów paszowych. Sprawa została rozwiązana jedynie częściowo, polski rząd odsunął zakaz o 3 lata, obiecując rozwiązanie problemu i zastąpienie komponentów genetycznie zmodyfikowanych innymi wysokobiałkowymi zamiennikami. Jednak jak pokazuje rzeczywistość niewiele w tej sprawie się dzieje, a czas biegnie bardzo szybko. Jakie działania podejmą producenci tym razem? Jak zareaguje na nie polski rząd? Na razie nie wiadomo, choć na poziomie Unii Europejskiej rząd nadal jest nieugięty i na dopuszczenie nowych GMO zgadzać się nie zamierza.

Źródło: Agra Europe Weekly