PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie zapominajmy o „grubasach”

Nie zapominajmy o „grubasach”

Na przestrzeni ostatnich 20 - 30 lat konie robocze były stopniowo wypierane przez maszyny, przez co drastycznie zmniejszała się liczebność ich pogłowia. Jak mówi dr Grażyna Polak, koordynator ds. ochrony zasobów genetycznych koni rasy zimnokrwistej, szansą dla zachowania tych koni jest powrót do tradycyjnego ich wykorzystania w niewielkich, specjalistycznych gospodarstwach.



Ciężkie konie zimnokrwiste stały się w ostatnich kilkudziesięciu latach nieomal bezużyteczne. Hodowcy w Polsce znaleźli jednak inne wyjście na ich wykorzystanie - zaczęli produkować żywiec koński, który najchętniej eksportowany jest do Włoch, czy Francji.

Paradoksalnie produkcja koni rzeźnych na eksport pozwoliła na utrzymanie w Polsce znacznego pogłowia koni zimnokrwistych i dzięki temu w ogóle te konie mamy – powiedziała dr Polak, podczas Kulinarnej Akcji Bezpośredniej pt. „Rasy rodzime zwierząt gospodarskich” zorganizowanej przez Slow Food Warsaw.

Niestety przy typowo mięsnym kierunku użytkowania, stosowanie w rozrodzie reproduktorów ciężkich ras zachodnioeuropejskich w celu poprawy cech opasowych potomstwa miało negatywne konsekwencje. Prowadziło to do zwiększenia limfatyczności oraz  zatracenia cennych cech adaptacyjnych rodzimych koni zimnokrwistych.

W 2008 roku programem ochrony zasobów genetycznych zwierząt gospodarskich objęto dwa rodzime typy koni zimnokrwistych – sztumskich i sokólskich, aby przeciwdziałać zatraceniu cennego genotypu tych koni.

Obecnie programy cieszą się dużym zainteresowaniem wśród hodowców i pozwalają na odbudowę populacji tych ras. W 2008 roku do programu ochrony przyjęto 320 klaczy sokólskich oraz 219 sztumskich. Według stanu na dzień 30 czerwca 2011 liczba klaczy sztumskich zakwalifikowanych do programu wzrosła do 552, a sokólskich do 680.

I tu powstaje pytanie –  co z tymi końmi robić? Bo to, że je chronimy to dobrze, pozwala to na odbudowę populacji.  Jednak co się stanie kiedy dopłaty znikną? To jest właśnie duży problem – bo kiedy znikną dotacje, mogą zniknąć również objęte programami rasy – powiedziała dr Polak.

W związku z tym usiłujemy zaimplementować to co robi się na zachodzie, czyli promować tradycyjne użytkowanie koni zimnokrwistych – kontynuowała.

Jak wyjaśniała w wielu zachodnioeuropejskich krajach doskonale funkcjonuje to w niedużych, czasem specjalistycznych gospodarstwach.

Prowadzą je zazwyczaj ludzie młodzi, którzy przeprowadzają się z miast na wieś, chcąc powrócić do ekologicznego stylu życia – wyjaśniała.

Niektórzy mają winnice, a inni produkują warzywa  w sposób bardzo ekologiczny i wykorzystują do tego konie . Rezygnują z maszyn, które wpływają negatywnie na przykład na strukturę gleby. Mam znajomych i w Niemczech i we Francji, którzy mają całkiem spore gospodarstwa do 50 ha, które są obsługiwane wyłącznie przy pomocy koni roboczych – mówiła dr Polak.

Na taką mikroskalę funkcjonuje to bardzo fajnie, jednak czy przyjmie się w Polsce, to wielki znak zapytania. Na razie jest niewiele osób, które się w to "bawią", natomiast jest coraz więcej imprez, które promują wykorzystanie robocze koni.  Są to zawody albo w orce sportowej, które się odbywają na południu Polski, albo w zrywce sportowej w Wejherowie.  Takie imprezy mają za zadanie promowanie tych ras, ale są również dobrą zabawą – podsumowuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • hodowca co mu bujda nie jest obca. 2017-04-02 22:02:38
    Zabawa...ha...haa.To ładnie wygląda na pokazach.W praktyce trochę gorzej.Proponuję wszystkim pomysłodawcom zrezygnowanie z poruszania się samochodem,przejście na rowery ,będzie bardziej ekologicznie.A podnoszenie nóg klaczom to też zabawa?
  • młodykoniarz 2015-01-18 11:54:05
    witam mam pytanie co do ogierów , chce nabyć ale nie wiem co i jak chodzi o dokumentacje itp pozdrawiam
  • ania 2012-04-15 10:51:23
    hodowla koni jest nieoplacalna cena 6 zl za kilo nie zwraca zadnych kosztow nikmu nie polecam gdyz beda same straty mialam 18 matek i tylko dolpzylam do interesu nigdy juz nikt mie nie namowi na tako hodowle najpierw trzeba policzyc koszty bo potem jest za puzno
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.118.107
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!