- Przez grudzień, styczeń oraz połowę lutego w ulu zawsze pszczoły zwijają się kłąb i zapadają w uśpienie biologiczne. Zużycie pokarmu spada wtedy trzykrotnie. Zupełnie odwrotnie jest podczas tegorocznej zimy - powiedział Bartoń.

W tym roku pszczoły nadal przebywają w rozluźnionych kłębach. - A jak nie ma wiatru, to nawet opuszczają ule - dodał Bartoń.

Podkreślił, że "takich anomalii pogodowych i wynikającego z tego nietypowego zachowania pszczół nie notowano od kilkudziesięciu lat".

Zdaniem Bartonia, może to być niebezpieczne dla rodzin pszczelich. - Gdyby zima przedłużyła się na marzec i połowę kwietnia, to zabraknie pokarmu w ulach - dodał.

Na Podkarpaciu prawie 4 tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. W południowo-wschodniej Polsce na jeden kilometr kwadratowy przypada 6 rodzin pszczelich; przeciętna krajowa wynosi 3,5 rodziny na jeden km kw.