Do wypadku doszło w środę po zmroku. Według kierowcy, przed jego auto nagle wbiegło kilka koni, a on nie miał żadnych szans na reakcję. Samochód uderzył w trzy zwierzęta. Dwa konie zginęły na miejscu, trzeci został poważnie ranny, musiał go uśpić weterynarz.

- Kierowca miał wiele szczęścia. Jego samochód nadaje się na złom. Poza drobnymi skaleczeniami mężczyźnie nic się nie stało - powiedziała  Migdalska.

Właściciel koni został ukarany 300 zł mandatem za niedopilnowanie swoich zwierząt. Tłumaczył, że konie były w zagrodzie, jednak w jakiś sposób zdołały pokonać ogrodzenie.